FFFFF2P – niszcz reklamy i zarabiaj kasę!

0
514

Autorzy gier mobilnych starają się zazwyczaj zachęcać nas do dotykania banerów reklamowych, mobilizując nas do tego różnego rodzaju nagrodami. A co jeśli powiedziałbym Wam, że istnieje produkcja, w której nie za klikanie, a niszczenie paneli marketingowych bylibyście wynagradzani złotymi monetami? Zbyt piękne, by było prawdziwe? Absolutnie nie. Zobaczcie apkę o nazwie FFFFF2P, a przekonacie się sami!

Historia towarzysząca grze FFFFF2P nie brzmi zbyt oryginalnie. Opowiada nam ona o dwóch zakochanych, księciu i księżniczce, którzy wiodą sobie szczęśliwe i beztroskie życie do czasu, gdy na wybrankę serca głównego bohatera postanawia napaść rozwścieczona… chmura. Fabuła do poważnych na pewno nie należy. Nie możecie jednak tylko z jej powodu lekceważyć zadania, jakie stoi przed Wami w opisywanej apce. Dlaczego? Gdy nadejdzie odpowiednia pora, poznacie odpowiedź na to pytanie.

fff

Jak pewnie się domyśliliście, w FFFFF2P wcielamy się we wspomnianego już przeze mnie młodego mężczyznę i staramy się uratować miłość naszego życia. Sprawa nie jest prosta, bo nasz wróg numer jeden, czyli chmura, raz po raz wyrzuca z siebie kolorowe banery reklamowe i stara się nimi trafić w niewinnego gościa, starającego się pokrzyżować jej plany.

Naszym celem w apce jest niszczenie barwnych klocków. Dzięki temu zdobywamy różne pieniążki i możemy kupić sobie ulepszenia oraz… certyfikat potwierdzający, że pokonaliśmy grę i zdobyliśmy w niej wszystko, co tylko możliwe. Żeby jednak dorobić się majątku na tyle dużego, aby wydać kilka milionów monet, musimy najpierw zainwestować w nowe waluty oraz podwójne skoki. Bez tego ciężko będzie nam śrubować godne pochwały rekordy.

fff1

Gra na samym początku prosi nas o synchronizację z Google Play Games. Dzięki temu możemy chwalić się naszym znajomym wynikami oraz zdobywać przygotowane wcześniej osiągnięcia. Tych drugich nie ma zbyt wiele, ale na pewno lepsza niewielka ilość achievementsów niż ich absolutny brak. Myślę, że wszyscy z Was się z tym zgodzą.

Mimo że FFFFF2P wydawało mi się produkcją, przed którą można spędzić maksymalnie pięć minut, wciągnąłem się ostatecznie na ponad pół godziny i cały czas jest mi mało. Rozgrywka bardzo przypadła mi do gustu. I choć nie mogę tego samego napisać o dość słabo rozwiązanym sterowaniu, zdecydowanie jestem pewny, że mogę Wam grę z tego wpisu polecić.