Epic Forces – pokaż bestiom, kto tu rządzi!

0
352

Nie można powiedzieć, że fani gier RPG to osoby o takich samych preferencjach. Bo choć łączy ich pasja do zdobywania punktów doświadczenia oraz ulepszania umiejętności wirtualnych bohaterów, jedni lubią nieustannie zabijać wszystko, co się rusza, natomiast drudzy wolą nieco bardziej stonowane rozgrywki. Dlaczego piszę o tym właśnie teraz? Bo odkryłem ciekawą gierkę o nazwie Epic Forces, ale zdaję sobie sprawę, że zwolennicy hack and slashy nie znajdą w niej tego, co najbardziej ich pociąga.

Bohaterem produkcji Epic Forces jest pewien tajemniczy osobnik pojawiający się na ekranie w zakapturzonym stroju. Wstęp do gry nie należy do najdłuższych, ale wystarcza do tego, aby dowiedzieć się, że akcja rozgrywa się w pewnym królestwie, którego władca stara się walczyć ze swoimi potężnymi przeciwnikami. Wspomniany, dosyć enigmatyczny pan to natomiast posłaniec właściciela tronu. Jakie zadanie przed nim stoi? Eliminować wrogo nastawione bestie, zbierać drogocenne fanty i – co najważniejsze – wykonywać polecenia swojego króla.

W grze tylko na samym początku przychodzi nam kierować jednoosobową ekipą wojowników. Po krótkim czasie do głównego bohatera dołącza pewna łuczniczka, a kiedy już i ona zaczyna nam nie wystarczać, możemy zdecydować się na rekrutację kolejnego sprzymierzeńca. Nie zawsze się to jednak udaje, a nawet jeśli tak, to czasem do załogi dołącza nie człowiek, lecz wilk czy inne stworzenie. Oczywiście, każdy ma swoje wady i zalety, a sztuką jest po prostu je wykorzystywać.

Epic Forces nie oferuje nam takiego samego systemu walki, jak tradycyjne RPG-i. Co prawda zdobywamy tutaj poziomy i mamy okazję ulepszać swoich podopiecznych, jednak to oni sami walczą ze swoimi wrogami, natomiast nam przychodzi tylko ich w odpowiedni sposób rozstawić, a następnie patrzeć, jak sobie radzą. Emocjonujące na pewno to nie jest, ale myślę, że zwolennikom czegoś w rodzaju Final Fantasy raczej nie będzie to przeszkadzało.

W trybie dla jednego gracza do wykonania mamy kilkadziesiąt zadań osadzonych w różnych wirtualnych krainach. Warto jak najszybciej ukończyć kampanię, ponieważ tak naprawdę dopiero Multiplayer dostarcza nam odpowiednich wrażeń i motywuje nas do dalszego działania, a ten dostępny jest po ukończeniu trzech pierwszych rozdziałów.

Jako że gra jest darmowa, znalazło się w niej miejsce dla mikropłatności. Nie miałbym pretensji, gdyby twórcy Epic Forces chcieli zarobić na kryształach czy też innych błyskotkach, jednak zdecydowanie nie toleruję wprowadzania limitów ruchów, który zmusza nas do wyłączania gry, nawet w sytuacji, gdy jeszcze nie mamy na to ochoty.