Dreamdays Countdown – jejku, jutro imieniny cioci Zosi!

0
1517

Rocznice, urodziny znajomych, święta i koncerty ulubionych zespołów – każdy z nas ma całą masę rzeczy, które ciągle musi trzymać w swojej głowie, by o nich nie zapomnieć. Prawdopodobnie niektórzy z Was, by to wszystko „ogarnąć”, potrzebują korzystania z mobilnych kalendarzy i innych nowoczesnych sposobów w podobnym stylu. Dla tych, co wolą nieco prostsze rozwiązania, polecam apkę Dreamdays Countdown, która od pewnego czasu gości w moim smartfonie i wyraźnie dobrze się w nim czuje.

Programu Dreamdays Countdown na pewno nie można umieszczać w jednym worku ze wspomnianymi już przeze mnie kalendarzami. Wprawdzie w nim również daty i wydarzenia z nimi związane odgrywają bardzo ważną rolę, ale dostępne funkcje nie pozwalają nam, na przykład, na zapisywanie informacji o spotkaniach biznesowych i tak dalej. Najprościej rzecz ujmując można powiedzieć, że apka z tego wpisu należy do tych luźniejszych, a nie przystosowanych do osób korzystając ze smartfona w celach służbowych.

udd

Jak zapewne domyśliliście się z nazwy, Dreamdays Countdown pozwala nam odliczać dni. Do czego? Ano do wybranych przez nas wydarzeń. Możemy zapisywać wszytko, co chcemy – urodziny, rocznice ślubów, imieniny oraz mniej lub bardziej popularne święta. Każdą notatkę możemy wyposażyć w inne zdjęcie, plik dźwiękowy, a także specjalną ikonkę przypisaną do danej kategorii wydarzeń.

Dodawanie wpisu zajmuje w programie dosłownie kilka sekund. Wszystkie umieszczone przez nas materiały pojawiają się na specjalnym ekranie głównym, gdzie posortowane są według dni pozostałych do końca odliczania. Na samej górze wspomnianej listy możemy umieścić najważniejszy dla nas wpis, który będzie traktowany jako swego rodzaju priorytet.

udd1

Dreamdays Countdown prezentuje się bardzo dobrze. Apka jest przejrzysta i nie sprawia najmniejszych problemów. Jakimś tam minusem na pewno jest fakt, że dostępna jest tylko w angielskiej wersji językowej, choć myślę, że w dzisiejszych czasach nie jest to jakiś wielki dramat.

W Google Play znaleźć można dwie wersje programu. Jedna dostępna jest całkowicie za darmo, a druga kosztuje nieco ponad trzy złote. Jeżeli miałbym być szczery, moim zdaniem, korzystanie z bezpłatnego wariantu jest pozbawione sensu. Pozwala on bowiem jedynie na dodanie dziesięciu wydarzeń, a to raczej trochę za mało jak na tego typu narzędzie.