Dream League Soccer 2016 – dobry menedżer zarządza, ale też i gra!

0
1651

W dzisiejszych czasach wszystkie wielkie kluby piłkarskie mają menedżerów, którzy sami decydują o tym, kogo kupić i tak naprawdę jedynie kierują sztabem szkoleniowców zatrudnionych do szlifowania formy zawodników z konkretnych pozycji. W Dream League Soccer 2016 pójdziecie o krok dalej, bo poza wspomnianymi czynnościami, Waszym obowiązkiem będzie wychodzenie na murawę i strzelanie goli!

Dream League Soccer 2016 jest połączeniem menedżera piłkarskiego ze sportową zręcznościówką w stylu gier z cyklu FIFA. Niestety, pewnym zgrzytem jest fakt, że nie mamy tutaj do czynienia z prawdziwymi zawodnikami, tak więc ze względu na brak licencji trzeba jej odjąć nieco punktów za realizm.

Gracz w opisywanej produkcji kieruje losowo skompletowanym zespołem (decydujemy na początku tylko o tym, kto ma być kapitanem) i stara się wynieść go na piłkarskie wyżyny. Można zmienić logo klubu, jego nazwę, a nawet stroje, ale – rzecz jasna – są to bardziej kosmetyczne zmiany, którymi większość fanów sportu nie będzie się na początku specjalnie interesować.

Co do tych stricte sportowych elementów, Dream League Soccer 2016 umożliwia trenowanie piłkarzy, dokonywanie transferów, ustalanie taktyk meczowych oraz wybieranie ustawień wyjściowej jedenastki. Tak jak już wspomniałem, o tym, która decyzja była błędna, a która nie przekonujemy się na własnej skórze, a nie jedynie czytając losowo generowane komentarze tekstowe.

Menedżerowanie to także opieka nad kibicami, dlatego nie mogło w Dream League Soccer 2016 zabraknąć opcji rozbudowywania stadionu i tym podobnych. Możliwości, jakie daje nam gra jest naprawdę sporo, chociaż nie na tyle dużo, by mogło to w jakikolwiek sposób zniechęcać.

Pod względem audiowizualnym chyba nie ma się za bardzo czego czepiać. Trójwymiarowi piłkarze nie wyglądają jak przeniesieni z poprzedniej epoki, a jednocześnie nie są na tyle realistyczni, byśmy mogli odpalić Dream League Soccer 2016 tylko na najbardziej wydajnych urządzeniach. Większych wad nie ma też sterowanie. Korzystanie z dotykowej gałeczki i trzech przycisków na pewno macie doskonale opanowane, więc nie będziecie musieli poświęcać wielu godzin na naukę.

Współczesna FIFA traci w moich oczach przez ogrom mikropłatności. W przypadku Dream League Soccer 2016 jest z tym znacznie lepiej, choć nie zaprzeczę, że trochę dodatkowych dolarów zawsze się przydaje 😉 .