Dragon Season – nieznośny smok, który potrafi dać w kość

0
412

Nie wiem, kiedy dokładnie miało to miejsce, ale pamiętam, że jakiś czas temu emitowano w kinach bajkę pod tytułem „Jak wytresować smoka”. Przyznam się bez bicia, że nie miałem okazji zobaczyć tej produkcji i do niedawna absolutnie nie było mi to potrzebne do szczęścia. Wszystko zmieniło się w chwili, gdy pobrałem na swojego smartfona apkę Dragon Season, o której w tym wpisie napiszę Wam nieco więcej.

Dla nikogo z Was nie będzie będzie niespodzianką fakt, że w Dragon Season przychodzi nam pokierować losami smoka. Wspomniane stworzenie występuje w tym akurat przypadku jako latająca istota w kolorze czerwonym, która nie tylko potrafi dynamicznie przemieszczać się z punktu A do punktu B, lecz również znakomicie opanowała sztukę ziania ogniem.

Teoretycznie nic ciekawego się w grze nie dzieje, gdyż naszym jedynym celem jest wyśrubowanie jak najlepszego rekordu wyrażonego w przemierzonych metrach. Nic w opisywanej grze nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać. Przede wszystkim ze względu na dosyć trudne do opanowania sterowanie, które potrafi płatać nam figle, mimo że opiera się jedynie na wykorzystywaniu dwóch wirtualnych przycisków.

W trakcie rozgrywki w Dragon Season niszczymy znajdujące się wokół smoka budowle oraz zbieramy błyskotki. W kwestii przeszkadzających nam fortyfikacji, musicie pamiętać, że nie wszystkie typy stojących na naszej drodze elementów możemy niszczyć z taką samą łatwością. Logiczne jest przecież, że drewno pali się łatwiej od budynku zbudowanego z kamienia

Przed rozpoczęciem latania mamy możliwość wyboru jednego z trzech ulepszeń startowych. Pierwszy z nich przez 50 sekund niszczy wszystkie kamienie, drugi daje nam „powera” i pozwala zacząć zabawę od pięćsetnego metra, natomiast trzeci aktywuje specjalną tarczę ochronną.

Opisywana zręcznościówka oferuje nam dwa typy waluty. Dzięki monetom i diamentom możemy zmieniać strój smokowi oraz dokupować upgrade’y takie jak boomberang czy szczęśliwy pieniążek. Choć skorzystać możemy z mikropłatności, w przypadku deficytu umożliwiono nam też obejrzenie reklam video.

Jak wizualnie prezentuje się Dragon Season? Jeżeli mam być szczery, nie jest z tym najgorzej, aczkolwiek mnie wygląd gry absolutnie nie przypadł do gustu. Zdaję sobie sprawę, że postaci oraz wszystko inne, co występuje w produkcji, specjalnie wykreowano w kwadraciasty sposób, ale w tej akurat produkcji wydaje mi się to błędnym rozwiązaniem.