Dragon Hills – rycerzu, nie bądź takim materialistą! [VIDEO]

0
633

Polska zręcznościówka o nazwie Dragon Hills daje nam do zrozumienia, że rycerskość w dzisiejszych czasach nie wygląda tak, jak kiedyś. A runner stworzony z myślą o mobilnych graczach wcale nie musi być nudny i po kilku minutach zniechęcać do dalszego biegania po wirtualnych pagórkach.

Historię bohaterów gry Dragon Hills można by było rozpocząć od znanego wstępu: za górami, za lasami. Wszystko dlatego, że najważniejszą postacią wspomnianej produkcji jest księżniczka uwięziona na najwyższej wieży starego zamku, a drugorzędne role odgrywa smok oraz rycerze ubrani w ciężkie zbroje.

Nasza rola w grze polega na ganianiu wspomnianych wcześniej mężczyzn latających sobie z mieczami. Oczywiście, robimy to, wcielając się w księżniczkę, ale każdy metr pokonujemy na grzbiecie groźnego stwora ziejącego ogniem. Dlaczego właśnie tak potoczyły się losy pięknej, młodej kobiety? Bo rycerze zamiast ją uwolnić postanowili… wykraść skarb.

dragon

Dragon Hills nie wymaga od nas tego, byśmy ciągle biegali po powierzchni. Tak naprawdę więcej czasu spędzamy tutaj pod ziemią oraz nad nią. Kiedy widzimy na swojej drodze przeszkodę, robimy „nura”, natomiast, gdy chcemy coś zniszczyć, wynurzamy się i wykonujemy totalną demolkę.

Jak to zwykle w podobnych produkcjach, cała zabawa polega głównie na biciu rekordów. Nie tylko sam dystans jest tu ważny, gdyż istotne są również zebrane przez nas sumy pieniędzy. Dzięki monetom jesteśmy w stanie dokupować różnego rodzaju dodatki. I to właśnie głównie to te ostatnie elementy sprawiają, że ciężko się oderwać od dzieła studia Rebel Twins.

Wirtualna waluta dostępna w Dragon Hills pozwala nam zamienić smoka na dużo odporniejszego albo też wyposażyć księżniczkę w jeszcze skuteczniejszy miecz. Żeby nie było niedomówień – to jeszcze nie wszystko! Autorzy produkcji przygotowali kilka innych modyfikacji, dzięki czemu musimy się naprawdę sporo namęczyć, by zdobyć w tej grze wszystko, co tylko możliwe.

dragon1

Nowa polska zręcznościówka prezentuje się na ekranie całkiem dobrze. Kreskówkowy świat jest pełen poczucia humoru i – co najważniejsze – ludzie posługują się w nim naszym rodzimym językiem, co zasługuje na sporą pochwałę.

Jeżeli chodzi o minusy, moim zdaniem, Dragon Hills ma przede wszystkim jeden. Co to takiego? Wszechobecne reklamy wyświetlające się na ekranie w formie kilkusekundowych filmików. Cóż, takie są już uroki darmowych produkcji. Albo płacimy i mamy spokój, albo musimy się przemęczyć.