Dr. Monto : Shooting Puzzle – strzelanka spotyka się z match-3

0
435

Studio Magnetic Stormz – za sprawą swojej najnowszej produkcji Dr. Monto : Shooting Puzzle – chciało udowodnić, że gra match-3 świetnie się nadaje do połączenia z rozgrywką strzelankową. Czy jednak aby na pewno kreskówkowa apka pełna wirtualnych broni, stworków oraz innych tego typu przeciwników jest godna zainteresowania? Postanowiłem znaleźć odpowiedź na to pytanie i podzielić się z Wami spostrzeżeniami na ten temat.

Głównym bohaterem produkcji Dr. Monto : Shooting Puzzle jest tytułowy doktorek, który w rzeczywistości jest szalonym naukowcem w skórze… królika. Dokładna fabuła nie jest znana, ale wiadomo, że w opisywanej grze przed użytkownikiem stoi jedno, stosunkowo łatwe, zadanie – niszczyć rywali i bić rekordy punktowe.

Tak jak wspomniałem we wstępie, Dr. Monto : Shooting Puzzle to przykład tego, jak można połączyć match-3 ze strzelanką. Rozgrywka w grze polega na łączeniu ze sobą różnych elementów w taki sposób, by kierowana przez nas postać mogła zaatakować swojego oponenta. Nie myślcie jednak, że tym razem łączeń dokonuje się w ten sam standardowy sposób. Co to, to nie. Tutaj bowiem punkty zdobywamy tylko za rezultaty dokonane w wyznaczonej kolumnie, składającej się z pięciu pól.

Przed rozpoczęciem właściwej rozgrywki, autorzy gry zafundowali nam krótki tutorial. W nim łączenie konkretnych symboli nie sprawia większych problemów. W trakcie tej już prawdziwej zabawy sprawa ma się dużo gorzej. Przyznam się szczerze, że bardzo się zdziwiłem tym, z jak dużą trudnością przychodziło mi zdobywanie punktów w Dr. Monto : Shooting Puzzle. Spodobało mi się jednak, że mogłem sobie kombinować w taki sposób, by utworzyć kombinacje pozwalające na odnotowanie trzech lub czterech połączeń z rzędu.

W produkcji studia Magnetic Stormz bijemy rekordy, a więc nie przechodzimy planszy za planszą. Po co to wszystko? Głównie po to, by zdobywać coraz to wyższe poziomy doświadczenia i ulepszać moce doktora z długimi uszyskami. W teorii brzmi to całkiem sensownie, ale mnie jakoś nie porwało. Sama zabawa znudziła mi się po kilkunastu minutach. A kiedy dowiedziałem się, że dużo szybciej mogłem osiągnąć wiele rzeczy dzięki marchewkowym diamentom… no, wtedy to już w ogóle się wkurzyłem!

Nie mam żadnych zastrzeżeń co do oprawy audiowizualnej zastosowanej w Dr. Monto : Shooting Puzzle. Gierka prezentuje się kolorowo i to jest zdecydowanie jej największa zaleta.