Dot Wave – trójkąt w gąszczu trójkątnych konstrukcji

0
367

Wielu producentów gier mobilnych chwali się tym, że ich dzieła są najtrudniejsze na świecie. Zazwyczaj wystarczy pobrać taki tytuł, aby przekonać się, że jest to tylko i wyłącznie chwyt marketingowy, niemający nic wspólnego z rzeczywistością. W przypadku Dot Wave sprawa ma się zgoła inaczej. Bo tutaj nikt nie przygotowuje nas na to, że będzie ciężko. Kiedy jednak uruchamiamy grę, zaczynamy zdawać sobie sprawę, jak bardzo wymagające zadanie nas czeka.

Dot Wave należy do tych gier, które zbudowane są z pikselowych figur geometrycznych i gdzie zamiast wirtualnych ludzików przychodzi nam kierować poczynaniami… trójkąta. Jak prawdopodobnie się domyślacie, rozgrywce w opisywanym tytule nie towarzyszy jakakolwiek fabuła ani nic z tych rzeczy. W ogóle nie zmienia to jednak faktu, że ciężko ślęczeć nad tą apką przez dobrych kilka minut. Dlaczego? Bo świetnie wychodzi jej doprowadzanie nas do szewskiej pasji.

Menu główne składa się w grze z trzech zakładek. Jedna z nich – High Score – dostępna jest dopiero po zalogowaniu się do usługi Google Play Games. Oczywiście, poza tabelą z wynikami globalnymi oferuje nam ona również listę osiągnięć, jakie udało nam się już zdobyć i które jeszcze są przed nami. Szczerze powiedziawszy, nie radzę na samym początku przyglądać się rezultatom osiąganym przez innych. Potrafi to bowiem nieźle zdemotywować.

Choć Dot Wave nie należy do skomplikowanych produkcji, oferuje dwa tryby zabawy. Pierwszy z nich pozwala nam zmierzyć się z polem gry ze standardowymi utrudnieniami, natomiast w drugim jesteśmy skazani nie tylko na pokonywanie przeszkód, lecz również radzenie sobie z kołującym widokiem, który potrafi doprowadzić do zawrotów głowy.

Na czym tak naprawdę polega nasze zadanie w opisywanej grze? Chodzi w niej o przeprowadzanie wirtualnego trójkąta przez pagórki o różnej wielkości. Problem polega na tym, że przeszkadzajki wyłaniają się przed naszym „bohaterem” w ułamku sekundy, przez co pokonanie ich wymaga od nas przede wszystkim bardzo dobrego refleksu.

Z racji tego, że Dot Wave należy do wymagających gier, nie znalazło się tutaj miejsce dla łatwego poziomu trudności. Zamiast tego możemy wybrać pomiędzy trudnym, trudniejszym, niemożliwym oraz… OMG. Na dostęp do tych dwóch ostatnich musimy sobie zapracować, wytrzymując na poszczególnych planszach co najmniej 30 sekund.

Sterowanie opiera się w grze tylko na dotykaniu i puszczaniu ekranu, tak więc ciężko w jakikolwiek sposób się do niego odnieść. Do grafiki zastosowanej w Dot Wave nie mogę mieć zastrzeżeń, gdyż wszystko prezentuje się tutaj bardzo dobrze. Gorzej – według mnie – jest z dźwiękami. Mechaniczny głos kobiety bardzo mnie denerwował, przez co wyłączyłem go już po dwóch albo trzech minutach.