Donuts Go Crazy – uwaga, przez tę grę podskoczy Wam cukier!

0
464

Dużo słodyczy, mnóstwo plansz do ukończenia i całkiem ciekawe świeżynki, jakich do tej pory nie widzieliście w żadnej „macz trójce” – to wszystko może być Wasze, kiedy pobierzecie Donuts Go Crazy. Brzmię trochę jak akwizytor sprzedający tanie perfumy? Chyba tak, chociaż i tak nie zmienia to faktu, że wspomniana łamigłówka jest po prostu dobra!

Gierka Donuts Go Crazy jest od samego początku dobrze prezentującym się dziełem. Animowane elementy menu głównego znakomicie się prezentują, a w całej otoczce rozgrywki pełnej donutów oraz innych smakowitości nie sposób się co najmniej zauroczyć.

don2

W planszach łączymy takie same słodycze, zdobywając punkty i wypełniając konkretne wyzwania, jakie dla nas przygotowano. Nie tylko musimy w Donuts Go Crazy zdobywać konkretną liczbę „oczek” w określonej liczbie ruchów, lecz także przychodzi nam usuwać różne przedmioty i wykorzystywać rozmaite dodatki.

Mało ambitni gracze nie starają się o zdobywanie trzech gwiazdek, jeśli nie ma takiej konieczności. W Donuts Go Crazy – nawet w przypadku luźnego podejścia do tematu – warto starać się o uzyskiwanie najwyższej noty. Dlaczego? Bo dzięki temu zdobywa się prezenty, gdzie znaleźć można złote krążki (wirtualna waluta), a także mobilne karty.

don1

Otrzymane ilustracje z różnymi bohaterami wymieniamy na postaci. Oczywiście, nie jest to takie proste, bo w większości przypadków trzeba skolekcjonować dwucyfrową liczbę kart. Jak się bardzo uprzemy, możemy ułatwić sobie życie mikropłatnościami, ale wydaje mi się, że raczej nikt z nas nie pobiera darmowej gry po to, by później wydawać na nią dużych pieniędzy.

Nie mogę napisać, że twórcy Donuts Go Crazy uniknęli poważnych błędów. Przede wszystkim nie zrezygnowali z limitu żyć, choć prawdopodobnie zrobili to po to, by w naszym organizmie nie znalazło się za wiele cukru. Co by nie mówić, ich produkcja i tak ma raczej niewielkie szanse na to, by zainteresować kogoś, kto jest zrażony wszelkiego rodzaju „macz trójkami”. Fani gatunku powinni jednak być zadowoleni, co i tak myślę można nazwać ogromnym sukcesem.