DonutCat – kocur ma apetyt na lukrowanego pączusia

0
365

Chciałbym, żebyście zastanowili się w tym momencie, czego dokładnie oczekujecie od gier mobilnych. Jeżeli chcecie, aby były one tylko czymś w rodzaju kilkuminutowego, niezobowiązującego zajęcia, nie będziecie mieli wielu powodów, by krytykować produkcję DonutCat. A co w sytuacji, gdy zależy Wam na czymś więcej, niż parę chwil zabijania nudy? W takim wypadku odsyłam do innych apek, jakie w tym tygodniu pojawiły się w Google Play.

DonutCat opowiada nam historię tytułowego kociaka, który uwielbia pączki. Pewnego dnia podczas kolacji jeden ze smakołyków najnormalniej w świecie zaczął mu uciekać, a zwierzak bez chwili zastanowienia postanowił za nim ruszyć. Niestety nie zauważył, że znalazł się na języku pewnej gigantycznej ryby, co oznacza dla niego tylko jedno: jeżeli skusi, zamiast zjeść posiłek, sam się nim stanie.

donut

Długaśna linia stworzona z pikseli, po której przychodzi nam się w DonutCat poruszać, posiada poziome przeszkadzjaki, jakich należy za wszelką cenę unikać. Sprawa w kwestii sterowania jest prosta, bo wystarczy jedno tapnięcie ekranu. Warto przygotować się jednak na to, że występujące utrudnienia po pewnym czasie robią się coraz bardziej wymagające.

Jak pewnie doskonale zdajecie sobie z tego sprawę, w DonutCat nigdy nie udaje nam się dogonić donuta. Naszą jedyną mobilizacją jest to, że w każdej próbie możemy bić rekord dystansowy oraz zbierać pieniążki. Problem z tymi drugimi jest taki, iż nie mają one jakiegokolwiek zastosowania, a więc trudno wymagać, by posiadanie ich na koncie dawało nam jakąkolwiek satysfakcję.

donut1

Nie zamierzam krytykować opisywanej gry tylko za to, że nie oferuje rozbudowanej rozgrywki. Nie zmienia to absolutnie faktu, iż uważam, że autorzy DonutCat w ogóle się nie postarali i poszli na totalną łatwiznę. W końcu stworzyli coś, co w Google Play jest już od dawna i swoje pięć minut ma dawno za sobą (chociaż nie wiem, czy w ogóle miało).

Skoro już jesteśmy przy negatywach, trzeba wspomnieć też o achievementsach. Nie chodzi mi o to, że jest ich mało, ale o to, że dostępne są one w DonutCat tylko w języku azjatyckim, czyli możemy zapomnieć o tym, że bez problemu je odczytamy i dowiemy się, na czym dokładnie polegają.