Don’t get fired – korporacyjny wyścig szczurów

0
1184

Praca w korporacji daje spore możliwości, ale żeby móc liczyć na awans, premię albo chociażby miłe słowo od przełożonego, trzeba się naprawdę postarać i poświęć znacznie więcej, niż przewiduje to kontrakt. Jeżeli obecna sytuacja na rynku pracy jest dla Was zupełnie obca, zagrajcie w dającą do myślenia produkcję o nazwie Don’t get fired.

Pikselowa gra Don’t get fired opowiada nam o perypetiach z życia pewnego pana, który wypachniony, oczytany i ubrany w garnitur udaje się na rozmowy kwalifikacyjne do różnych firm. Celem jest – oczywiście – dostanie wymarzonej posady. Niestety, szara rzeczywistość dość szybko daje popalić i pokazuje wirtualnemu człowiekowi, gdzie jest jego miejsce w szeregu.

fired

Według niektórych” wywiad” z potencjalnie zainteresowanym pracodawcą jest najbardziej stresującą rzeczą, jaką mógł wymyślić ludzki umysł. Nietrudno się z tym nie zgodzić, ale na szczęście w Don’t get fired nie musimy patrzeć w oczy przyszłemu szefowi ani odpowiadać na jego niewygodne pytania. Darowano nam to, a zamiast tego po prostu dostajemy informację, czy udało się zdobyć pracę, czy też wręcz przeciwnie.

Niestety, sama praca na etacie nie jest wcale tak kolorowa, jak mogłoby się to wydawać. Przede wszystkim – na samym początku pracujemy za darmo, a stawiane przed nami zadania wymagają sporego wysiłku, zręczności i umiejętności zarządzania czasem. Mogłoby się wydawać, że latanie z biurka do biurka i załatwianie „papierkowej roboty” nie jest czymś trudnym, ale jeżeli przez pierwsze pół godziny gry zachowacie posadę na co najmniej kilka minut, będę więcej niż zdziwiony.

fired1

Być może jestem w błędzie, ale uważam, że autorom Don’t get fired wcale nie chodziło o to, byśmy bili rekordy punktowe, zdobywali wirtualne pieniądze i tym podobne. Chodziło im głównie o to, by zwrócić naszą uwagę na dzisiejszy problem na rynku pracy – ludzie są wykorzystywani, zwodzeni świetlaną przyszłością i „awansami” pracują za niewielkie pieniądze, a i tak wystarczy, że popełnią jeden błąd i od razu będą musieli pogodzić się z tym, że wcale nie są tak potrzebni, jak im się to wydawało.

Jeżeli poświęciliście się karierze w korporacji albo patrzycie z zazdrością na tych, którzy wybrali właśnie taką ścieżkę zawodową, spędźcie trochę czasu Don’t get fired. Na pewno taka „mobilna terapia” pozwoli Wam zmienić podejście do dzisiejszego świata.