Divine Might – questy, expienie, boss, czyli ciężkie życie RPG-owca

0
457

Nie lubicie gier, które kończą się po kilkunastu minutach? W takim razie na pewno powinniście zainteresować się jakimś rozbudowanym, dobrze wyglądającym MMORPG-em. Przygotowałem się na ewentualność, że możecie zbyt wiele ich nie znać i właśnie dlatego pozwoliłem sobie na stworzenie wpisu o grze Divine Might, która bez dwóch zdań mogłaby zabić czas niejednego PC-owca.

Miejscem akcji Divine Might jest pewna kraina, w której złe moce starają się przejąć kontrolę nad dobrymi duchami. Fabuła do jakichś wyjątkowo oryginalnych i skomplikowanych nie należy. Myślę jednak, że w przypadku MMORPG-ów mało kto przejmuje się wątkiem fabularnym, natomiast przede wszystkim skupia się na expieniu, wykonywaniu questów i zabijaniu bossów. A tego w opisywanej grze jest naprawdę wiele.

Do wyboru mamy w Divine Might cztery klasy postaci. Profesje wojownika i rycerza zarezerwowane są dla panów, natomiast używanie magii i łuku to w tym przypadku domena przedstawicielek płci pięknej. Po zainstalowaniu gry nikt nie wymusza na nas zakładania konta. Kiedy już zdecydujemy się na jednego z wirtualnych bohaterów, a następnie wybierzemy mu imię, możemy od razu przejść do działania, całkowicie odpuszczając sobie wypełnianie jakichkolwiek formularzy rejestracyjnych.

Rozgrywka oferowana w grze skupia się na misjach do wykonania. Nie ma tutaj miejsca dla bezsensownego chodzenia i zabijania potworków tylko dla kilku punktów doświadczenia. Cały czas przychodzi nam natomiast rozmawiać z NPC, realizować konkretne cele i zgarniać dzięki temu profity – przedmioty, mikstury i tak dalej, i tak dalej.

Jak to w RPG-ach, poziom doświadczenia sterowanej przez nas postaci ma wpływ na to, jakie wyposażenie ona posiada oraz jakich przeciwników jest w stanie pokonać. Mimo że na początku nie przychodzi nam stawać oko w oko z bardzo wymagającymi rywalami, zabawa od pierwszego uruchomienia nie sprawia wrażenia monotonnej, co zdecydowanie należy pochwalić.

Przejrzysta konstrukcja interfejsu zastosowanego w Divine Might sprawia, że człowiek niemal od razu wie, co do czego służy. Prawdopodobnie właśnie dlatego postanowiono przygotować jedynie bardzo krótki tutorial, który wyjaśnia jedynie najbardziej podstawowe ze wszystkich zagadnień.

Oprawa audiowizualna w grze przypadła mi do gustu. Co prawda występujące w niej postaci sprawiają wrażenie nieco kwadratowych, ale nie ma to jakiegoś większego wpływu na nasze odczucia związane z ogólną frajdą.