Disney Magic Kingdoms – załatwione, macie prywatny Disneyland!

0
588

Każde dziecko marzy o wizycie w Disneylandzie. Gameloft chce pomóc ziścić sny tym, którzy nie mogli się tam wybrać i dlatego przygotowało Disney Magic Kingdoms. Kolorowa nowość od Francuzów na pewno zachwyci Was grafiką, ale czy rozgrywką… cóż, tego bym się nie spodziewał.

Pewnie wszyscy z nas mają sentyment do co najmniej jednego bohatera bajek Disneya. Ja z nich wszystkich najbardziej lubię Myszkę Miki, chociaż ucieszyłem się z tego, że w Disney Magic Kingdoms spotkać można także Goofy’ego, Kaczora Donalda czy Minnie.

Uszata postać w czerwonych portkach jest naszym przewodnikiem, a zarazem pierwszym podopiecznym, który przygotowuje nam wyzwania. Wykonywanie questów polegających na budowaniu różnych miejsc itp.  to okazja do zarabiania punktów doświadczenia oraz wirtualnej waluty. Zarówno ten pierwszy, jak i drugi element umożliwia nam brnięcie do przodu, a więc ma wpływ na nasz mobilny rozwój.

Jeżeli jesteście fanami gier strategicznych, pewnie będziecie w stanie znaleźć odpowiedź na pytanie, do czego dążymy w Disney Magic Kingdoms. Chociaż – jak wspomniałem – uwielbiam kreskówki, produkcja od Gameloftu ani przez moment mnie nie wciągnęła. Co by nie mówić, nie jest ona wyjątkowo oryginalna. Po prostu jest zwykłą szarą gierką w kolorowym przebraniu, na które pewnie sporo osób się nabierze.

Niektórzy pewnie powiedzą, że fajnie jest kolekcjonować postaci znane z bajek i patrzeć na rozwój osobistego Disneylandu. I tu twórcy gry Was mają! Disney Magic Kingdoms jest pełna mikropłatności i w zasadzie po pewnym czasie albo się na nie zdecydujemy, albo będziemy odpalać apkę raz bądź dwa razy dziennie. Szkoda, bo przecież jest to przede wszystkim propozycja dla dzieci, a tych nie powinno się uczyć, że gotówką można wszystko załatwić.

Możecie się ze mną nie zgadzać w wielu kwestiach, ale na pewno przyznacie mi rację, że Disney Magic Kingdoms ma świetną oprawę graficzną. Wirtualny świat bohaterów bajek zachwyca niemal na każdym kroku i naprawdę trudno znaleźć w nim poważniejszą wadę.