Disco Ducks – gorączka kaczej nocy

0
664

Nie tylko ludzie mają prawo do zabawy. Jak udowadnia to produkcja o nazwie Disco Ducks, kaczki także lubią w weekend wrzucić do szafy swój codzienny strój i założyć coś wystrzałowego. Owszem, jest to kolejna match-3 na Androida. Ta jednak jest na tyle zwariowana, że trudno o niej nie wspominać!

Podobnie jak w innych produkcjach z tego gatunku, w Disco Ducks również najważniejsze jest łączenie ze sobą co najmniej trzech takich samych elementów. Jeżeli myślicie, że w opisywanej gierce mamy do czynienia z bardzo imprezowymi gadżetami, muszę Was zmartwić – na planszach występują tylko i wyłącznie swego rodzaju kolorowe landrynki oraz jajka.

duck1

Mimo że zasady rozgrywki znałem bardzo dobrze, zanim jeszcze uruchomiłem Disco Ducks, muszę przyznać, że od początku gierka wywarła na mnie spore wrażenie. Przede wszystkim mowa tu o grafice. Jest kolorowa i jedyna w swoim rodzaju, bo nie ma w niej mowy o świecie bardzo pospolitych cukierków, lizaków czy galaretek.

Liczba leveli przygotowanych przez twórców Disco Ducks na pewno wystarczy na wiele godzin nieprzerwanej zabawy. Niestety, zła wiadomość jest taka, że w tym przypadku już po czterech skuchach musimy odpocząć i czekać na regenerację serduszek. Patrząc z perspektywy czasu, wydaje mi się, iż jest to najbardziej przeszkadzająca część rozgrywki.

duck

Prawdopodobnie graliście już w niejedną układankę i doskonale odnajdziecie się w imprezowym Disco Ducks. Warto jednak wspomnieć o tym, że apka dostępna jest w polskiej wersji językowej. Bohaterowie, co prawda, nie mówią „po naszemu”, ale wszystkie napisy zostały przetłumaczone od A do Z. Niby to nic wielkiego, ale myślę, że każdy z Was będzie z tego faktu raczej zadowolony, a nie na odwrót.

Poza oprawą graficzną i sporą ilością plansz, spodobał mi się w Disco Ducks również duży wybór power-upów. Standardowo w match-3 mamy ich trzy, lecz tutaj jest ich nieco więcej. To spore urozmaicenie, które podczas zabawy docenia się niemalże na każdym kroku.