Dino Quest – zabawa w archeologa

0
1210

Jeżeli przed zbliżającym się finałem Ligi Mistrzów oraz piłkarskimi mistrzostwami świata poza kopaniem piłki interesuje Was również kopanie łopatą i babranie się w ziemi, powinniście poświęcić chwilę na przeczytanie wpisu o darmowej grze Dino Quest. Pozwoli Wam ona wcielić się w postać archeologa pracującego na całym świecie i odkrywać szczątki dinozaurów dla różnych znanych muzeów. Nie mówcie mi tylko, że to nudne zajęcie, bo wcale tak nie jest!

Produkcja studia Tapps wykorzystuje mechanizm rozgrywki znany z opisywanego kiedyś przeze mnie Pocket Mine. Cała zabawa polega tutaj na uderzaniu w wirtualne skrawki ziemi i odkrywanie w nich wszelkiej maści różności, którymi w tym przypadku są szczątki dinozaurów. Jeśli we wspomnianej przeze mnie apce – podobnie jak ja – zakochaliście się bez granic, na pewno w przypadku Dino Quest będzie podobnie.

Archeologiczne zadanie stojące przed nami nie jest tak proste do zrealizowania, jak mogłoby się wydawać. A wszystko dlatego, że kości prehistorycznych istot zajmują pod powierzchnią naszej planety całkiem sporo miejsca. Zmusza nas to do wykonania co najmniej dziesięciu skutecznych trafień, a nie tylko jednego czy dwóch.

Sporym utrudnieniem w Dino Quest są punkty energii, które tracimy wraz z każdym – nie tylko efektywnym – uderzeniem. Kiedy liczba „piorunków” spada do zera albo jest niewystarczająca do odsłonięcia jakiegoś elementu, należy udać się do obozu archeologów i spróbować znaleźć jakieś cząstki mocy. Oczywiście, możemy też poczekać na samoczynną regenerację, ale trwa to dosyć długo, co na pewno nie spodoba się mniej cierpliwym graczom.

W opisywanej produkcji przychodzi nam odwiedzić Australię, Azję, Europę, Afrykę i Amerykę Południową. Na każdym z tych kontynentów do odnalezienia jest określona liczba elementów, które należy umieszczać w odpowiednich muzeach. W chwilach słabości skorzystać można z power-upów, jednak aby mieć ich na koncie naprawdę wiele potrzebne jest wydanie prawdziwej kasy.

Graficznie Dino Quest nie prezentuje się świetnie, ale myślę, że miłośnicy tego typu produkcji przywykli już do tego, iż kopanie skarbów w wirtualnym świecie nie jest zajęciem związanym z realistyczną trójwymiarową grafiką. Jeśli chodzi o dźwięki, raczej ciężko napisać o nich cokolwiek, bo nie odgrywają one w produkcji większej roli.