Diner Dash – szybciej, pani kelner, szybciej!

0
644

Nie lubię dawać napiwków ani kelnerom, ani przemiłym i uśmiechniętym kelnerkom. Po przetestowaniu gry o nazwie Diner Dash zmuszony jestem jednak zmienić nieco swoje nawyki. Jeżeli chcecie poznać odpowiedź na pytanie, dlaczego, zachęcam do przeczytania pozostałej części tego wpisu. To jak – mogę już przyjąć Państwa zamówienie?

Produkcja Diner Dash opowiada nam o perypetiach z życia sprytnej i żwawej pani kelner. Od początku do końca daje nam to okazję do sprawdzenia swojego refleksu oraz przekonania się, że praca osoby obsługującej klientów restauracji wcale nie jest tak prosta, jak mogłoby się to wydawać na pierwszy rzut oka.

W przeciwieństwie do innych podobnych gier, ta z tego wpisu nie skupia się jedynie na rozgrywce polegającej na biciu rekordów punktowych. Zabawa w Diner Dash podzielona jest na kilkaset etapów, co oznacza dla nas tylko jedno: staramy się tutaj ukończyć jeden poziom, żeby dostać się do kolejnego. I tak cały czas aż do samego końca.

Nie można powiedzieć (a w tym przypadku – napisać), że Diner Dash jest nudne jak w flaki z olejem. Nasze starania mają bowiem w grze sens, a polega on na tym, że pomagamy głównej bohaterce w rozwinięciu biznesu. W tym celu kupujemy, na przykład, różnego rodzaju ekspresy do kawy oraz inne elementy wyposażenia knajpki, dzięki którym przynosi nam ona stały dochód wyrażony w wirtualnych pieniądzach.

Obsługa klientów nie jest w grze bardzo skomplikowana, ale nie jest to jednoznaczne z tym, że jest mało wymagająca. Po pierwsze, musimy pamiętać o tym, by sadzać ludzi w odpowiednich miejscach, po drugie nie możemy długo zwlekać z przyjmowaniem zamówień i parzeniem kawy. I po trzecie w końcu – musimy zapamiętywać, kto dokładnie co zamówił, a kiedy już posiłek zniknie z talerza – wszystko pięknie wysprzątać i wyczekiwać kolejnego głodomora z pełnym portfelem.

Podobnie jak wszystkie współczesne produkcje, również i Diner Dash daje nam okazję do korzystania z mikropłatności. Nie zabrakło tu też miejsca dla limitu energii do wykorzystania, co wiąże się z tym, że po kilku wpadkach musimy odstawić grę na pewien czas i zająć się czymś zupełnie innym.

Pod względem graficznym nie mam opisywanej grze nic do zarzucenia. Wygląda całkiem nieźle jak na typowo restauracyjne dzieło mobilne, choć na pewno są w niej różne elementy, które w jakiś sposób mogłyby zostać poprawione.