Die in 100 Ways – śmierć na sto (naprawdę zwariowanych) sposobów

0
579

Osoby stojące za produkcją Die in 100 Ways prawdopodobnie przy tworzeniu swojego dzieła inspirowali się programem telewizyjnym pod tytułem „Śmierć na 1000 sposobów”. Ciekawi jesteście, jak można bardzo przypadkowo pozbawić się życia i na czym może polegać gra na ten temat? No, to do dzieła!

Die in 100 Ways należy do tych gier, z którymi oswajamy się w parę minut, a następnie bijemy rekordy, bijemy rekordy i znów… bijemy rekordy. Czy to ma oznaczać, że jest nudno? Nie, wcale nie, chociaż nie ma co ukrywać, że opisywana produkcja nie jest dla wszystkich.

ways

Die in 100 Ways mamy dostępne dwa rozdziały: w jednym akcja rozgrywa się w typowym, jednorodzinnym domu (chociaż nie do końca takim typowym, skoro jest w nim winda), natomiast w drugim – na wakacjach, wśród piachu, rybek, palm i leżaczków.

Zabawa kończy się w momencie, gdy zaliczymy trzy zgony głównych bohaterów. Jeżeli wykonamy powierzone nam zadanie prawidłowo, otrzymamy punkty, jeżeli nie – dowiemy się, jak można zginąć przez choinkowe świecidełka, lampkę czerwonego wina bądź wspomnianą już przeze mnie windę.

Twórcy Die in 100 Ways przygotowali najróżniejsze zadania do wykonania. Generalnie rzecz biorąc, można napisać, że w każdej misji liczy się przede wszystkim szybkość działania. Jeśli zmieścimy się w ramach czasowych, nie będziemy musieli oglądać śmierci wirtualnego człowieczka. Oczywiście, im więcej mamy „oczek” na kontach, tym szybciej biegną sekundy (dosłownie: jest ich po prostu mniej), co oznacza, że robi się po prostu trudniej.

ways1

Pomysł na stworzenie gry o przypadkowych zgonach wydaje się… dziwny. Domyślam się, że przed uruchomieniem Die in 100 Ways niektórzy z Was dwa razy zastanowią się, czy warto to zrobić. Moim zdaniem, apka całkiem dobrze zabija nudę, choć – niestety – ma dwie dość istotne wady.

Bez dwóch zdań w grze Die in 100 Ways mogłaby być znacznie lepsza grafika. Niby wszystko jest w porządku, ale nie wygląda to wyjątkowo schludnie czy profesjonalnie. A jeśli chodzi o drugi minus, można przyczepić się do małej ilości poziomów. Niestety, sto sposobów podzielonych na dwa działy daje nam 50 zabaw na jedną rozgrywkę. W praktyce sprawia to, że po kilku minutach po prostu doskonale znamy przygotowane zadania i ich wykonywanie nie sprawia nam żadnej frajdy.