Dark Avenger – płacisz? Wygrywasz!

0
428

Można lubić wirtualne siekanie wszystkiego, co rusza się w zasięgu naszego wzroku. Można również nie mieć nic przeciwko internetowej rozgrywce oraz temu, że ktoś jest w stanie nas pokonać w uczciwej i pasjonującej walce. Niewybaczalny jest jednak w przypadku gry Dark Avenger fakt, że stawia się w niej przede wszystkim na pieniądze, a nie chęci czy umiejętności gracza.

Opisywany tytuł prezentuje się w Google Play bardzo zacnie. Screeny dają nam malutką nadzieję, że wygląd Dark Avenger nie będzie wiele odbiegał od tego zastosowanego w PC-owym Diablo, a rozgrywka… cóż, patrząc po opisie można stwierdzić, że ona też będzie miała coś wspólnego z Blizzardowską jakością.

Ku mojemu zaskoczeniu, apka pobrała się na smartfona dosłownie w kilka sekund. Myślałem, że po jej zainstalowaniu będę musiał pobrać duży pakiet danych, ale po raz kolejny zmuszony byłem otworzyć szeroko usta ze zdziwienia.

Niestety, mimo że proces instalacyjny przebiega dosyć szybko, przed rozpoczęciem gry w Dark Avenger musimy założyć specjalne konto. Rejestracja trwa góra dwie minuty, tak więc nie jest to jakaś męczarnia. Szkoda tylko, że nie umożliwiono nam logowania się jako gość i sprawdzenia możliwości apki przed podaniem swojego e-maila.

Dzieło studia GAMEVIL to hack and slash. Do dyspozycji mamy tu jedną z czterech klas postaci, które różnią się od siebie sposobem atakowania przeciwników i umiejętnościami pasywnymi. Co bardzo ważne, wybierając jednego bohatera, nie musimy rezygnować z pozostałych. Autorzy gry przygotowali cztery sloty na wojowników, a co to dokładnie oznacza chyba nikomu z Was nie muszę tłumaczyć.

Choć do gry w Dark Avenger wymagane jest połączenie z internetem, nie wszystkie rozgrywki w niej dostępne skierowane są do miłośników Multiplayera. W trybie dla jednego gracza przygotowano dla nas kilkadziesiąt poziomów, w których naszym zadaniem jest „czyszczenie” lokalizacji z wszelkich przeciwników. Dzięki temu możemy zdobywać punkty doświadczenia i rozbudowywać swoją postać, zanim ruszymy na podbój świata online.

Jeśli chodzi o zabawę wieloosobową, w tej kwestii zdecydowanie należy pochwalić osoby stojące za stworzeniem opisywanej gry. Umożliwiły nam one bowiem nie tylko występowanie na wirtualnych arenach, lecz również przeróżnych eventach polegających, na przykład, na zabijaniu potężnych bossów i ich podwładnych.

Wbrew pozorom, największym minusem Dark Avenger nie jest grafika, która nie prezentuje się rewelacyjnie, lecz… mikropłatności. Moim zdaniem, zabijają one uczciwą rywalizację i odczuwanie frajdy z gry. Wystarczy zapłacić kilkadziesiąt dolców i ubrać bohatera od stóp do głów, a żaden przeciwnik nie będzie nam straszny. Fajnie? Nie, nie i jeszcze raz nie!