Cubot – łamigłówka z kołysanką w tle

0
443

Mimo że Cubot może kojarzyć się z tenisem (kojarzycie pana Łukasza Kubota, prawda?), wspomniana łamigłówka nie ma nic wspólnego z kortem i grającymi na nim ludźmi. No może poza tym, że w niej także trzeba podejść do rozgrywki w strategiczny sposób, a kiedy nam coś nie wychodzi mamy ochotę rozwalić nie tylko rakietkę, lecz pół mieszkania.

Cubot nie sprawia wrażenia gry, która mogłaby sprawiać kłopoty. Menu główne pozbawione jest wielu opcji. Zawiera jedynie jeden przycisk i kilka ikonek symbolizujących portale społecznościowe. Potwór ujawnia się dopiero w rozgrywce, choć i ta na samym początku wydaje się być prosta nawet i dla dziecka.

cubot

Każda plansza w grze jest zbiorem kilku bądź kilkunastu kwadratów, na których znajdują się sześciany. W pierwszych poziomach bryły są w identycznych kolorach. Naszym zadaniem jest każdą z nich umieścić w polu zaznaczonym taką samą barwą. Z biegiem czasu sytuacja zaczyna się komplikować. Levele są coraz bardziej zagmatwane, a do tego oprócz koloru niebieskiego pojawia się zielony i czerwony. Jakby tego było mało, dochodzą też „niekompletne” elementy, które wyjątkowo utrudniają wykonanie zadania.

Aha, zapomniałbym o najważniejszym – jeżeli decydujemy się na przeniesienie obojętnie którego pudełka, automatycznie ten drugi zachowuje się w ten sam sposób. Trzeba więc tak kombinować, by znaleźć uniwersalną drogę dla wszystkich kwadratowych przedmiotów.

Cubot wszystkie ruchy wykonujemy, rysując palcem na wyświetlaczu odpowiednie gesty. Dodatkowo, za pomocą dwóch palców możemy zmieniać położenie wirtualnej kamery, natomiast „uszczypnięcie” powoduje aktywację zoomu.

Pod względem graficznym gierka naprawdę mi się spodobała. Minimalizm, którym się charakteryzuje, nie jest, wbrew pozorom, jej wadą, a bardziej zaletą. Zagmatwane na pewno nie są też towarzyszące rozgrywce dźwięki. Te – moim zdaniem – brzmią jak kołysanka dla dzieci, przez co niekiedy w trakcie gry zamykają nam się oczęta.

Cubot oferuje nam w darmowej wersji 16 plansz. Kolejne 48 możemy odblokować, wykorzystując do tego mikropłatności. Mimo że gra przypadła mi do gustu, nie zamierzam wydać na nią ani złotówki. Uważam, iż zbyt dużo jest tego typu apek, które można mieć za darmo.