Crevice Hero – nie mogę, wszystko wali mi się na głowę!

0
330

Obawiam się, że mam dla Was złą wiadomość. W Crevice Hero nie przeżyjecie więcej niż kilku minut. I – niestety – zawsze przyjdzie Wam zginąć w taki sam sposób. Co by nie mówić, pewnie niewielu z Was zachęciłem do pobrania owego tytułu. Z drugiej strony, jeżeli tylko lubicie wyzwania, pewnie już jesteście w Google Play i pobieracie dzieło studia I am a Game! Parafrazując reklamę telefonii komórkowej: brawo Wy! 🙂

Produkcja Crevice Hero to pikselowy, czysty runner. Też w nim biegamy i biegamy, ale różnica jest taka, że nie przeskakujemy przeszkód, a… ukrywamy się przed nimi. Jak dokładnie to działa? Na szczegóły przyjdzie czas za chwilę, ale już teraz musicie wiedzieć, że pomysł twórców w praktyce spisuje się znakomicie!

hero

Bohaterowie opisywanej gry biegają po czymś w rodzaju jaskini. Nie wiemy, jak dokładnie się to dzieje, ale raz na jakiś czas na planszy sufit łączy się z podłogą. Jeżeli nie chcemy zostać plackiem (chociaż pasowałoby tu określenie pikselowy naleśnik), musimy znaleźć „lukę w zabezpieczeniu” i przeczekać kryzys w miejscu, gdzie znajdzie się dla nas ciut wolnego miejsca.

Być może jedni szybko znajdą sposób na Crevice Hero, a inni będą męczyć się z tym tytułem znacznie dłużej. Nieważne, bo akcja robi się coraz dynamiczniejsza, a kiedy tak się dzieje – nie ma na nią mocnych. Potrzeba naprawdę wprawy, by móc chwalić się świetnymi rezultatami.

O dziwo, ludzie z I am a Game znaleźli czas i chęci na to, by stworzyć runnera z wieloma, a nie tylko dwiema czy trzema, postaciami. Super rzeczą jest również fakt, iż odblokowywanie wspomnianych jegomości wiąże się z trudem zbierania błyskotek. Jakby tego było jeszcze mało – każdy z bohaterów ma inne umiejętności, które – uwaga, uwaga – można modyfikować!

Ktoś w Google Play napisał, że Crevice Hero jest typową produkcją na nudę. Nie mogę się z tym nie zgodzić. Na pewno nie wziąłbym jej na miesięczne biwakowanie na bezludnej wyspie, ale na chwilę do autobusu? W sumie, czemu nie…