Crazy Jelly Fish – przygody niedotykalskiej meduzy

0
471

Wypoczywając latem nad morzem, staramy się robić wszystko, by nie spotkać się oko w oko (jeśli tak można w ogóle napisać) z meduzą. Wbrew pozorom, okazuje się, że galaretowate stworzenia wodne w swoim środowisku wcale nie są postrzegane jako zagrożenie. To bardziej one uważać muszą na innych. Nie wierzycie? Zagrajcie w Crazy Jelly Fish.

Bohaterką gry Crazy Jelly Fish jest nieznana nam nawet z samego imienia meduza, która podróżuje po głębinach oceanu. Z racji tego, że jest ona dość bojaźliwa no i bardzo delikatna, stara się robić wszystko, by nie mieć styczności z żadnym stworzeniem mieszkającym w wodzie. Niestety, jest na tyle mała, że nikt jej w zasadzie nie dostrzega, tak więc tylko i wyłącznie od niej zależy to czy wyjdzie z tego cało, czy będzie musiała pójść do raju pełnego delfinów (albo piekła z krwiożerczymi rekinami).

jelly

Autorzy produkcji przygotowali dla nas kilkanaście poziomów do przejścia. W każdym z nich mamy okazję unikać innych stworzonek. Na samym początku nasze przeszkadzajki w zasadzie same nas omijają. Później trzeba się już dużo bardziej postarać i pokombinować, co nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać.

Sterowanie w Crazy Jelly Fish odbywa się za pomocą akcelerometru i ekranu dotykowego. Czujnik wykorzystujemy do poruszania główną bohaterką, natomiast dotykając ekranu, sprawiamy, że meduza oddaje skok. Takie rozwiązanie utrudnia nam przede wszystkim wykonanie zadania. Niestety, w praktyce nie działa tak, jak powinno. Sprzętem trzeba się nieźle namachać, by stworzonko w ogóle się poruszyło, a co dopiero mówić o dojściu do końca poziomu.

jelly1

Sterowanie nie jest jedyną rzeczą, do jakiej można się przyczepić. Krytycznie trzeba podejść też do reklam wyświetlanych w grze, których – nie owijając w bawełnę – jest więcej, niż ludzi w hipermarkecie przed świętami.

Nie mogę, niestety, niczego dobrego napisać też o grafice, która tylko i wyłącznie na screenach prezentuje się nie najgorzej, w „realu” sprawia, że oczy zaczynają boleć już po kilku minutach.