My Crazy Cars – ani szybko, ani wściekle, czyli w sam raz dla dzieci!

0
401

Bardzo zaawansowane gry motoryzacyjne należą do dosyć wymagających i raczej nikt nie może mieć co do tego żadnych wątpliwości. Co jednak zrobić w sytuacji, gdy nasze dzieciaki lubią samochodówki, ale nie chcemy zaoferować im rozgrywki przekraczającej ich umiejętności? Świetny sposób odkryło studio TabTale, które stoi za stworzeniem produkcji My Crazy Cars.

Od samego początku widać wyraźnie, że My Crazy Cars nie jest typową grą samochodową, w której między rozgrywką możemy posłuchać sobie ostrego rapu, natomiast paskowi ładowania towarzyszą zdjęcia nie do końca ubranych kobiet. Wniosek wysuwa się jeden – opisywana apka nie jest stworzona dla starszych, a przede wszystkim młodszych użytkowników smartfona.

Do wyboru mamy w tym przypadku cztery modele samochodów. Oczywiście, nie różnią się one od siebie tylko kolorem lakieru i kształtem, lecz również prędkością maksymalną czy odpornością na uderzenia. Niestety, posiadając pierwszy level, nie możemy pozwolić sobie na nic innego jak na najbardziej podstawową z wirtualnych bryk.

W My Crazy Cars sprawdzamy się w aż sześciu trybach rozgrywki. Mamy tutaj do czynienia z planszami, które wymagają od nas przede wszystkim zręczności i refleksu, co niekiedy sprawia, iż musimy omijać drewniane skrzynki bądź też uważać na to, aby nie zderzyć się z pojazdem jadącym z naprzeciwka.

Wszystkie mini gierki oferowane w My Crazy Cars to najlepszy sposób na wzbogacenie swojego dorobku wyrażonego w gwiazdkach oraz złotych monetach. Po każdym skończonym przez nas wyzwaniu dostajemy nawet okazję do tego, by pomnożyć razy dwa zdobyte przez nas fanty. W tym celu wystarczy obejrzeć kilkusekundową reklamę i gotowe.

Jak pewnie się już domyślacie, konto z błyskotkami nie jest dostępne tylko po to, by było. Dzięki trzymanym na nim środkom możemy kupować do fury różne przydatne oraz upiększające dodatki. Zdarza się również sytuacja, że po ukończonym levelu zmuszeni jesteśmy udać się do mechanika. Auto po kilku zderzeniach z przeszkodami jest bowiem czasem nieźle poturbowane, a nie można przecież przystępować do jakiegokolwiek wyzwania bez sprawnego pojazdu, prawda?

My Crazy Cars udostępnia całe mnóstwo spojlerów, alufelg oraz lakierów, tak więc na pewno Wasze dzieciaki będą miały w czym wybierać. A jeżeli nie będzie im się chciało zdobyć konkretnego levelu, by odblokować ulubioną cześć, zawsze możecie przeznaczyć na tę apkę niecałe dwadzieścia złotych i odblokować wszystko, co się w niej znajduje.