Cool Cubes – kostki lodu wracają do łask

0
430

Jak wiadomo nie od dziś, podczas ciepłych dni bardzo często przydają nam się kostki lodu. Z racji tego, że na dworze jeszcze nie jest gorąco, proponuję Wam nieco inną, niż zwykle, zabawę ze „schładzaczami” napojów w roli głównej. Zainteresowani? W takim razie przyjrzyjcie się bliżej darmowej aplikacji mobilnej Cool Cubes.

Cool Cubes powstało na zlecenie firmy Lipton, którą kojarzycie zapewne nie tylko z ciepłą, lecz także zimną herbatą. W przeciwieństwie do innych apek reklamowych, ta spisuje się naprawdę bardzo dobrze. Nie próbuje nam się w niej niczego wmawiać ani nie wyświetlają się na każdym kroku bannery promujące daną markę.

lipton

Co takiego przychodzi nam robić w Cool Cubes? Stojące przed nami zadanie jest stosunkowo proste. Musimy strzelać kostkami lodu w taki sposób, by trafiły do szklanki z mrożoną herbatą. Na każdej planszy czekają na nas różnego rodzaju przeszkody. Niekiedy są to widelce, a czasem po prostu… ciepła kawa czy też talerz postawiony w niefortunnym miejscu.

Do przejścia przygotowano nam kilkadziesiąt leveli. Jak na apkę tego typu – to naprawdę bardzo dużo. Na każdej planszy możemy maksymalnie zdobyć trzy gwiazdki. Do uzyskania najwyższej noty potrzeba przede wszystkim celności, bowiem żadna skucha nie jest mile widziana. Szczególnie, że liczba kostek, jaką mamy do dyspozycji, jest mocno ograniczona.

lipton1

Mroźnymi bohaterami Cool Cubes kierujemy, naciągając palcem w odpowiednim miejscu na ekranie. Siłę naszego potencjalnego strzału pokazuje nam specjalny wskaźnik, dzięki czemu nie jesteśmy zmuszani do tego, by robić cokolwiek „na oko”.

Dla tych, co korzystanie z kostek lodu opanują do perfekcji, udostępniono specjalny przycisk, który umożliwia publikowanie wyników w portalu społecznościowym Facebook. Osobiście tego typu „bajery” uważam za zbędne, ale wiem – na przykładzie swoich znajomych – że w tej kwestii jestem wyjątkiem.

Pod względem audiowizualnym Cool Cubes zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Spodziewałem się po tej grze czegoś dużo gorszego. Tymczasem plansze są trójwymiarowe, dźwięki miłe dla ucha, a i na fizykę zbytnio narzekać nie można. Podsumowując – warto zainteresować się tą apką.

PS. Proszę, ludzie z Liptona, postaracie się następnym razem o lepsze fotki w Google Play! Takiej firmie nie wypada robić czegokolwiek „na odwal”.