Commander Pixman – stare, ale jare!

0
262

Platformówka Commander Pixman nie należy do najnowszych gier. Nie jest to nawet produkcja, która miała swoją premierę kilka miesięcy temu. Dlaczego więc w ogóle o niej wspominam? Na pewno po części ze względu na sentyment oraz przekonanie, że każdy, kto lubi tego typu aplikacje bez wątpienia powinien zagrać w dzieło studia Noodlecake Studios. Według mnie, jest ono najlepszym dowodem na to, że do odczuwania frajdy z wirtualnej rozgrywki wcale nie potrzeba nowoczesnego trójwymiaru czy skomplikowanej fabuły, a wystarcza kilka przycisków i parę pikseli.

Fabuła towarzysząca rozgrywce jest w przypadku Commander Pixman banalna do potęgi. Gra opowiada nam historię pewnego astronauty, który lecąc statkiem kosmicznym, uderzył w planetoidę i zmuszony był lądować na obcej planecie.

Na pewno już się domyśliliście, że na wspomnianym przeze mnie obiekcie znajduje się cała masa niebezpiecznych kosmitów, którzy czyhają na życie bezbronnego człowieka ubranego w nowoczesny skafander. Nie będziecie też z pewnością zdziwieni, gdy powiem, że zabijanie obcych jest w apce jednym z głównych zajęć.

Dzieło ludzi z Noodlecake Studios to nic innego jak standardowa platformówka. Skaczemy więc wirtualnym ludzikiem z jednego miejsca na drugie, starając się omijać wszelakie przeszkody i atakować każdego, kto na to zasłużył. Tutaj jednak za nasze starania nie przyznawane są punkty, a wszystko skupione jest na rezultatach czasowych.

Im trudniejszy i bardziej skomplikowany poziom, tym więcej sekund na jego ukończenie z trzema gwiazdkami na koncie. O ile pierwsze etapy nie sprawiają większych problemów, to z tymi późniejszymi jest już zdecydowanie gorzej. Na początku musimy tylko docierać do mety, omijając rywali, później przychodzi nam także radzić sobie z wąskimi platformami, minami znajdującymi się wokół nas oraz laserowymi bramkami i innymi futurystycznymi przeszkadzajkami.

Commander Pixman znajduje się ponad 100 leveli do przejścia. Z doświadczenia wiem, że nawet jeśli całą zabawę uda Wam się przejść w co najmniej trzy godziny, to i tak będziecie chcieli bić swoje rekordy. Nie wyjdę więc na kłamczucha, kiedy powiem, że opisywana zręcznościówka zapewnia nam dobrych kilkaset minut rozgrywki w fajnym stylu retro.

Jak graficznie prezentuje się gra widzicie doskonale na screenach. Myślę, że każdy, kto wychowywał się na starych konsolach będzie zadowolony z wyglądu Commander Pixman. Narzekać nie powinni jednak również ci, co dla odmóżdżenia lubią czasem odstawić trójwymiar i uruchomić coś w zasłużonym dwuwymiarowym poprzedniku.

Commander Pixman0Download