Colorin – kolorowa strona życia codziennego

0
450

Gdzie się nie obejrzymy, mamy do czynienia z kolorowymi logotypami, charakterystycznymi opakowaniami (zazwyczaj opatentowanymi w najlepszy i najsprytniejszy z możliwych sposobów prawnych) i tym podobnymi. Wiemy, jakiego koloru jest znaczek Facebooka, Coca-Coli… no, właśnie, wiemy? Gra Colorin pozwala odpowiedzieć na to pytanie.

Dziwne, że jeszcze nikt nie wpadł na to, by zamiast kolejnego quizu o znanych markach wypuścić na rynek „kolorowankę”. Colorin nie jest może w stu procentach spełnieniem moich marzeń, ale dobrze się z nią bawiłem przez długi czas i spokojnie mogę ją polecić każdemu, komu w ciągu dnia zdarza się mieć ochotę na jakąś niezobowiązującą, oryginalną rozgrywkę wymagającą ruszenia głową.

colorin1

Opisywana produkcja podzielona została na kilka działów, w których czeka na nas parę wyzwań z różnymi logotypami, opakowaniami, znaczkami i innymi zwierzętami czy rzeczami, niekoniecznie związanymi z korporacjami. Czasem wystarcza znajomość kolorów występujących w napisie YouTube, a niekiedy trzeba pomyśleć… jak dokładnie wyglądają podeszwy butów firmy CAT albo żyrafa.

Na pewno utrudnieniem byłaby cała paleta barw dostępna w każdym levelu. Tyle że na początku zazwyczaj mamy dwa właściwie kolory pod ręką i na tym koniec. Później, co prawda, pojawia się się kilka niepożądanych „bonusów”, ale – moim zdaniem – jest ich stanowczo za mało, aby ktoś obeznany we współczesnym świecie musiał korzystać z przygotowanych podpowiedzi.

colorin

Jeśli chodzi o wywołane już „hintsy”, w wirtualnym sklepiku są dosyć drogie. Wydaje mi się jednak, że bardziej służą do materialnego wsparcia twórców. Jak mam być szczery, trudno mi sobie wyobrazić, by komuś było potrzeba czegoś więcej, niż pięciu podstawowych power-upów oraz kilku dodatkowych, jakie mogą się pojawić na koncie po obejrzeniu reklamy video.

Dla mnie Colorin pozbawiona jest większych wad, które można by było wypominać. Gierka przygotowana została z należytą starannością i na pewno jest pomysłowa. Brakuje w niej trudniejszych wyzwań, ale myślę, że to tylko kwestia czasu, zanim i one się pojawiają.

To jak – bierzecie się za kolorowanie? 🙂