Coco the Fish – jedz ryby, będziesz wielki!

0
271

Świat zwierząt mieszkających pod wodą wydaje się zupełnie inny od tego, z jakim mamy do czynienia na lądzie. Gra Coco the Fish udowadnia jednak, że jest to naprawdę mylne twierdzenie. Pozwólcie jednak, że nie będę już na wstępie wdawał się w szczegóły, a po prostu zachęcę Was do zapoznania się z dalszą częścią wpisu, w której na pewno pojawi się więcej informacji na temat produkcji studia Donuts Bangkok.

Bohaterem gry Coco the Fish jest pomarańczowa ryba, a raczej „Pan Ryb”, i jego ukochana. Pewnego dnia podczas podwodnego spaceru dwójka zakochanych zostaje zaatakowana przez pewnych osiłków, a wybranka serca wspomnianego przeze mnie stworzenia zostaje porwana. Z racji tego, że ryba o jaskrawej „karnacji” nie jest tak potężna jak bandyci, postanawia wziąć się za siebie. Oczywiście, w tym celu nie udaje się na siłownię, a jedynie więcej je i czeka na przyrost masy, który pozwoli jej zmierzyć się z porywaczami.

Coco the Fish czeka na nas 45 poziomów. Nie jest to mała liczba, biorąc pod uwagę, że każda skucha w grze oznacza utratę jednego serduszka, na regenerację którego przychodzi nam czekać kilka minut. Przejście całej apki spokojnie zajmuje więc parę ładnych godzin. I to nie wliczając w to jakichkolwiek przerw w zabawie.

Na każdym etapie czeka na nas cała masa ryb do zjedzenia. Utrudnieniem jest fakt, iż nie wszystkie stworzenia możemy zjeść od razu. W momencie gdy nasz bohater jest jeszcze malutki, może pozwolić sobie tylko na jeden gatunek smakołyków. Wraz ze wzrostem masy pojawia się coraz więcej możliwości. Mimo to, trzeba cały czas mieć na uwadze, że od czasu do czasu lubi pod wodą pokazać się żarłoczny rekin, który zjada dosłownie wszystko, co wpadnie mu w paszczę.

 W trakcie zabawy w Coco the Fish zdobywamy combosy. Na sam koniec nasze starania zostają podsumowane i dostajemy od kilku do kilkunastu sekund na specjalnej planszy pełnej gwiazdek. Im więcej obiektów w niej zbierzemy, tym lepszy ostateczny wynik. Końcowa ocena podawana jest w rozgwiazdach. Maksymalnie dostać można trzy, a minimalnie – jedną.

Występujące w grze obiekty prezentują się bardzo dobrze. Screeny zdecydowanie najlepiej to pokazują, tak więc myślę, że w tej kwestii nie muszę nic więcej pisać. Mogę jedynie dodać, że Coco the Fish jest wolne od reklam, a jedynym minusem wydaje się być nałożony na nas limit żyć.