Clicker Wars – czas, start, zaczynamy klikanie!

0
1198

Czasem dobrze jest wyżyć się na telefonie. Kiedy stresujemy się czymś, zdenerwowaliśmy się jakąś sytuacją albo po prostu… mamy ochotę zabić nudę w dość nietypowy sposób. Idealnie w tego typu momentach przydaje się opisywana w tym wpisie gra o nazwie Clicker Wars. Chociaż nie grzeszy pięknością, niektórzy z Was prawdopodobnie spędzą z nią długie godziny.

Głównym bohaterem Clicker Wars jesteśmy my sami, a dokładniej mówiąc – nasze palce. Każde dotknięcie ekranu powoduje, że nasi oponenci tracą punkty zdrowia, a my zarabiamy doświadczenie i możemy tym samym odkrywać zupełnie nowe, wirtualne miejsca. Wielkiej filozofii tutaj nie ma – cały czas robimy to samo. Na szczęście, dzięki kilku dodatkom rozgrywka nie nudzi się wyjątkowo szybko.

clicker Wraz z postępem w grze nasi oponenci stają się coraz potężniejsi. Żeby móc im dorównać, czyli po prostu zabijać ich w miarę sprawnie, potrzebujemy lepszych umiejętności ofensywnych. Atak może odbywać się na dwa sposoby – niektórzy nasi pomocnicy zwiększają wartość naszego kliknięcia, natomiast uderzają bez względu na to, co akurat robimy w danej sytuacji.

Aby zwiększyć DPS, wydajemy pieniądze zarobione podczas walki. Oczywiście, to nie jedyny sposób. Poza standardowym już mikropłatnościami, twórcy produkcji przygotowali też ciekawe misje poboczne. Wykonując je, możemy za każdym razem zdobywać po jednym procencie wartości ataku.

clicker1

Nie każdemu odpowiada klikanie bez przerwy i patrzenie na wzrastającą liczbę złotych monet. Niemniej, uważam, że znajdą się tacy, którzy docenią walory Clicker Wars i będą spędzać z tą gierką znacznie więcej czasu, niż założyli to sobie na samym początku.

Tak jak wspomniałem chwilę wcześniej, w Clicker Wars występują mikropłatności. Owszem, niekiedy kusi skorzystanie z nich i zniszczenie bossa bez większych męczarni. Nie uważam jednak, by tego typu rozwiązania były godne prawdziwego gracza. I dlatego śmiało powiedzieć, że w opisywanej gierce można poradzić sobie bez wydawania prawdziwych pieniędzy.

Co do grafiki, nie jestem nią zachwycony. Spodziewałem się czegoś zupełnie innego, aniżeli skupiska widocznych pikseli, które w tym przypadku nie prezentują się najlepiej.