Clash of Gangs – porachunki w wirtualnym półświatku [VIDEO]

0
439

Pojawia się ostatnio w internecie spora ilość gier, w których przychodzi nam zarządzać różnymi terenami oraz atakować znajdujących się w naszym zasięgu przeciwników. Moglibyście powiedzieć, że zawracanie sobie nimi głowy nie ma najmniejszego sensu, ponieważ prawie w ogóle się one od siebie nie różnią. Ja jednak absolutnie nie zgadzam się z takimi opiniami. Nie mam bowiem problemów ze znalezieniem elementów różniących, na przykład, pustynną apkę Iron Desert od opisywanego dzisiaj tytułu Clash of Gangs.

Nie spodziewałem się po grze z tego wpisu czegoś nadzwyczajnego. Przyznam się, że jeszcze przed jej pierwszym uruchomieniem doskonale zdawałem sobie sprawę z tego, co będzie oferowała. Niektóre z moich przypuszczeń okazały się jak najbardziej uzasadnione i zgodne z prawdą. Zupełnie odwrotnie było, między innymi, w kwestii tutorialu. O ile ja nastawiałem się na kilka minut bezsensownego szkolenia, o tyle w grze wszystko zostało mi wyjaśnione w niecałą minutę, co zdecydowanie mi się spodobało.

Clash of Gangs wcielamy się w postać pewnego przestępcy, który wychodzi z więzienia i postanawia odbudować swoją gangsterską potęgę, tworząc na pewnej dzielnicy jakiegoś dużego miasta coś w rodzaju prywatnego osiedla z bankiem, kasynem oraz siłownią. Co to oznacza dla nas w praktyce? Jeżeli jeszcze się nie domyśliliście, zaraz poznacie odpowiedź.

Opisywana gierka skupiona jest na rozgrywce internetowej. Rywalizujemy więc z innymi graczami o to, kto z nas posiada lepszą armię gangsterów, uzbrojenie oraz systemy obronne. Możemy tutaj atakować oraz być atakowanym. Oczywiście, poza prowadzeniem działań zbrojnych musimy też dbać o stan konta wyrażony w wirtualnej walucie, sztabkach złota oraz… „soczkach”. Te ostatnie są swego rodzaju napojami energetycznymi, bez których ciężko jest wykonać jakikolwiek ruch.

Wszystkie budynki występujące w naszym mieście w Clash of Gangs służą nam do konkretnych celów. Wspomniana już wcześniej siłownia pozwala, na przykład, trenować podopiecznych, natomiast bank powiększa maksymalną kwotę dolarów, jaką możemy posiadać. Zyski osiągamy przede wszystkim z ofensywy na rywalach, ale w pewnym stopniu pomaga nam bogacić się również kasyno.

Nie pogramy w Clash of Gangs bez dostępu do internetu ani nie możemy też liczyć na to, że uda nam się tu wszystko wykonać bez konieczności korzystania z mikropłatności. Wydaje mi się jednak, że twór IGG zdecydowanie jest godną propozycją dla miłośników gangsterskich klimatów, którym nie zależy jedynie na bezsensownym strzelaniu do przeciwników.