Cheating Tom – Kowalski, nie zrzynaj od Nowaka, bo pałę dostaniesz!

1
468

Nieważne czy byliście (albo jesteście) uważani w szkole za kujonów, czy też typowych klasowych cwaniaków, na pewno nie raz i nie dwa zdarzyło Wam się ściągać na klasówce z nielubianego przez Was przedmiotu. Mimo że zrzynanie na sprawdzaniach jest bardzo pospolite, dopiero studio CrazyLabs wpadło na pomysł, aby wydać grę zajmującą się tą kwestią. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji zagrać w Cheating Tom, naprawdę polecam. Proszę tylko o jedno – nie poskarżcie się pani profesor!

Nietrudno jest zgadnąć jak ma na imię główny bohater gry Cheating Tom. Musicie jednak wiedzieć na jego temat coś więcej: bardzo, ale to bardzo nie lubi się uczyć. Problem w tym, że marzy mu się nowy rower, a jego tata za żadne skarby nie chce spełnić marzenia swojej pociechy dopóki ta nie poprawy swoich stopni w szkole. Wydaje się to niemożliwe? W sposób legalny zdecydowanie tak. Na szczęście, Tom jest bardzo kreatywny i doskonale wie, jak wybrnąć z tego typu sytuacji.

Choć to faktycznie na postaci kilkunastoletniego chłopaka skupia się cała gra, jej autorzy postanowili przygotować też coś dla pań. Właśnie dlatego udostępnili główną bohaterkę ubraną w różowe ciuszki, którą można z czystym sumieniem zastąpić przedstawiciela brzydszej płci.

sc

Na drodze do upragnionego roweru stoi 100 (słownie: sto) sprawdzianów. Nie dostajemy informacji z jakich przedmiotów przychodzi nam pisać klasówki ani też nie mamy wyznaczonej oceny, jaką musimy zdobyć. Najważniejsze – rzecz jasna – to zaliczyć na nędzną czwórczynę i zapomnieć o zdawanym zakresie materiału. Problem w tym, że osiągnięcie zadania wcale nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać.

Każda plansza to sala lekcyjna, w której odbywają się zajęcia. Początkowo przychodzi nam siedzieć w małych klitkach z pojedynczymi ławkami, gdzie kolegów mamy dosłownie na wyciągnięcie ręki. Później sprawa się komplikuje: miejsca pracy uczniów (często pomalowane i brudne) robią się zygzakowate niczym wąż boa, nauczyciele coraz uważniej nas obserwują, a do tego niektórzy z klasy zaczynają się przeciwko nam buntować i nie chcą podawać poprawnych rozwiązań. Oczywiście, nie muszę chyba dodawać, że na ukończenie szkolnej misji mamy tylko kilkadziesiąt sekund, tak więc nie możemy sobie pozwolić na jakąkolwiek chwilę przestoju.

sc1

Jeżeli nasze ściąganie zakończy się fiaskiem, możemy na to zareagować w dwojaki sposób. Albo decydujemy się na obejrzenie filmu reklamowego, który dodaje nam 15 sekund do rozgrywki, albo też zaczynamy zabawę od nowa. Wybór należy do nas, co nie zmienia faktu, że ta pierwsza opcja jest niezwykle kusząca i pomysłowa.

Graficznie Cheating Tom – moim zdaniem – wygląda nie najgorzej. Minusem jest jednak to, że obraz wydaje się być zbyt pionowy, przez co niektóre postaci wydają się bardziej spłaszczone, niż powinny.