Car Eats Car – samochody też mogą poczuć głód

0
217

Pamiętacie kreskówkę Disney’a o nazwie „Auta”. Samochody miały w niej buzie, oczy oraz wiele innych ludzkich cech, dzięki którym mogły się kłócić, rozmawiać, a nawet prowadzić własne sklepy. Dlaczego o tym wspominam? Bo owa bajka przyszła mi do głowy, kiedy sięgnąłem po produkcję Car Eats Car. Na szczęście dla graczy, w tym drugim przypadku pojazdy nie są do siebie pozytywnie nastawione!

Historia głównego bohatera Car Eats Car niektórych być może wzruszy, a innych – wręcz przeciwnie. Fabuła opowiada nam o chłopcu, który pewnego dnia kupuje sobie zabawkowy czerwony samochodzik. Niestety, nie może zbyt często pojawiać się z nim na dworze, gdyż rówieśnicy swoimi autożernymi pojazdami chcą zrobić krzywdę jego plastikowemu przyjacielowi. Na co w takiej sytuacji byście wpadli? Oczywiście, że tak – na to, by wyposażyć autko w jak najlepszy system obronny.

dasda

W 36 planszach, jakie czekają na nas w Car Eats Car, musimy stawić czoła niezliczonej dawce oponentów, którzy wpadają z całej siły w kierowaną przez nas zabawkę. Bronią przeciwko nieznośnym rywalom może być przede wszystkim przyspieszenie, ale nie ukrywam, że raz na jakiś czas wypada też skorzystać ze specjalnej bomby.

Podczas wykonywania poszczególnych misji pojazd porusza się samoczynnie. Nasza rola ogranicza się natomiast jedynie do balansowania w powietrzu i korzystania ze wspomnianych chwilę wcześniej środków ofensywnych. Czy to pozwala w wystarczający sposób na zaspokojenie głodu wciągającej rozgrywki? Jeżeli lubicie coś w stylu Elastomanii, to zdecydowanie tak.

Oczywiście, nie mogło zabraknąć w tego typu produkcji środka płatniczego. Tym razem jest nim czerwony diament. Im więcej takowych posiadamy, tym ciekawsze ulepszenia możemy wykonywać. Niestety, sporo w tym przypadku zależy od szczęścia, gdyż wirtualną walutę zdobywa się dzięki czemuś, co przypomina koło fortuny.

Car Eats Car gra się dość przyjemnie i co do tego raczej trudno będzie Wam się nie zgodzić. Szkoda tylko, że nie obyło się bez mniejszych lub większych minusów. Po pierwsze – limit żyć, po drugie – mała ilość plansz i wreszcie po trzecie – mikropłatności, które pozwalają na zakup najbardziej wypasionych dodatków.

Car Eats Car0Download