Candy Island – moja własna (i brzydka) fabryka słodyczy [VIDEO]

0
376

Nawet jeżeli pół dnia spędzacie na siłowni, jestem przekonany, że lubicie podjadać słodycze i cieszyć nimi swoje kubki smakowe. Jeżeli obecnie jesteście na ścisłej diecie, wybaczcie, że zdecydowałem się na opisanie Candy Island. Resztę Czytelników natomiast zachęcam do czytania i tworzenia własnych wirtualnych cukierków!

Gra Candy Island jest przeurocza i na każdym kroku widać w niej kolorowe elementy. Wygląd nie powinien Was jednak mylić – jest to poważna (no, może nie do końca) gra strategiczna, w której dbamy o swój biznes. Żeby jednak było ciekawie, tym razem nie kierujemy fabryką samochodów czy automatycznych mopów, lecz… dbamy o produkcję cukierków. Jeżeli już teraz cieknie Wam ślinka, cieszcie się chwilą, bo za minutkę lub dwie już tak nie będzie.

candy

Sam pomysł na apkę strasznie mi się spodobał. Przypadło mi do gustu to, że w Candy Island stawiamy kolejne stanowiska na niebie, a żaden element nie jest tutaj pozbawiony chociażby małej cząstki dobrego humoru. A wszystko to – wbrew pozorom – w poważnej scenerii, która każe nam zarabiać pieniądze i zadowalać głodnych klientów.

Do wyboru mamy w grze całkiem sporą ilość budowli oraz innych rzeczy pomagających w rozwoju interesu. Na samym początku skupiamy się jedynie na stawianiu dodatkowych maszynek tworzących słodycze, ale później możemy bawić się również w dekorowanie wirtualnej fabryki. Co prawda, jest to raczej funkcja skierowana dla tych ludzi bardziej „cute”, ale myślę, że nawet twardziele chętnie z niej od czasu do czasu skorzystają.

candy1

Jak to w strategii, w Candy Island występują mikropłatności, a po pewnym czasie stawianie kilku elementów dziennie jest niemożliwe bez wydawania prawdziwych pieniędzy. Wielu graczy nie ma problemów z tego typu rozwiązaniami, ale ja – osobiście – wolę zapłacić za grę raz i później być już „wolnym” od ukrytych kosztów.

Skoro rozgrywka jest oryginalna i potrafi wciągnąć, to dlaczego Candy Island nie znalazło jeszcze miejsca w gronie ulubieńców posiadaczy smartfonów? Powód jest oczywisty – grafika. Szczerze mówiąc, już dawno nie widziałem tak słabej produkcji pod tym względem. Nawet w wersji „HD” nie wszystkie elementy są dobrze widoczne, co bez wątpienia nie spodoba się wrażliwym na punkcie wyglądu.