Candy Crush Jelly Saga – kochany Kingu, przecież to już było!

0
508

Nie dajcie się omamić. Wiem, że wszyscy wokół piszą teraz tylko o tym, że do Google Play zawitała nowa „macz trójka” od studia King. Niestety, Candy Crush Jelly Saga nie jest w stanie zaoferować Wam niczego, czego już nie widzieliście w grach tego producenta bądź gatunku. Szkoda tylko, że wszyscy i tak idą za marką i nie zwracają na to uwagi. A przecież na Androida jest tak dużo fajnych gier!

Nie można było się spodziewać w Candy Crush Jelly Saga interesującej, zagmatwanej fabuły niczym w hollywoodzkim arcydziele. King nie pokusił się nawet o drastyczną zmianę scenerii i cały czas próbuje nas przekonać, że słodycze są fajne (a tak naprawdę to tylko dobrze im się sprzedają!). Okej, zdaję sobie sprawę, że jest to kolejna część cyklu „Candy Crush”, jednak – szczerze powiedziawszy – chciałbym wreszcie zagrać w coś innego od tego studia.

jelly

W ogromnej ilości plansz, jakie przygotowano w Candy Crush Jelly Saga, łączymy ze sobą słodkości, aby zdobyć punkty i zapełnić pola rozgrywki mobilnymi żelkami.

Plansze są nieco bardziej rozłożyste i rozdzielone na mniejsze części w porównaniu z innymi łamigłówkami, dzięki czemu musimy więcej kombinować. Wydaje mi się też, że przez to nasz sukces jeszcze bardziej zależy od szczęścia, a więc tego, jakie „klocuszki” zostaną wylosowane. Wniosek? Pomysł i taktyka to w tym przypadku nie wszystko!

jelly1

Urozmaiceniem od tradycyjnego układania są w Candy Crush Jelly Saga walki z bossami, a właściwie to z Królową Żelek. Pokonanie jej nie jest zawsze problemem, ale na pewno nieraz będziecie mieli jej porządnie dosyć.

King nie zaskoczył mnie w ogóle dodatkami. Rankingi wyników? Były. Złoto na power-upy? Było. Słodka, wręcz dziecinna i bardzo kolorowa, grafika? Żadna nowość. Innymi słowy, brakuje w Candy Crush Jelly Saga czegoś, co wywołałoby u nas efekt „wow!” albo chociaż dałoby nam do zrozumienia, że mamy do czynienia z nowością, a nie odgrzewanym kotletem, stworzonym tylko po to, by zarobić na sentymencie graczy!