Call of Arena – jam jest mężny gladiator!

0
521

Testując gry, bardzo często mam do czynienia z różnego rodzaju miksami gatunków. Ostatnio wpadła mi w ręce produkcja o nazwie Call of Arena, po której spodziewałem się bijatyki w czystej, tradycyjnej formie, a dostałem… ciekawą i barwną strategię z elementami apek pokroju Street Fightera. Brzmi ciekawie? W takim razie na co jeszcze czekacie – pobierać, główkować i… ruszać na arenę!

Akcja gry Call of Arena rozgrywa się w starożytnym Rzymie, gdzie rządzi cezar ze swoją świtą, a na porządku dziennym są walki ludzi z lwami oraz innego rodzaju bitwy na arenie. Zadowoleni więc będą na pewno miłośnicy historii, choć i inni myślę, że nie będą przesadnie narzekać.

arena

Podczas pierwszego uruchomienia mamy okazję zapoznać się z systemem walki, jaki rządzi w grze. A kiedy już człowiek zaczyna szykować się na kolejny pojedynek… okazuje się, że musi pobudować kilka miejscówek w swoim wirtualnym miasteczku. Gra studia Freyr Games to bowiem połączenie bijatyki ze strategią.

Do dyspozycji mamy w grze blisko 100 gladiatorów, którzy charakteryzują się różnego rodzaju umiejętnościami. Naszych podopiecznych możemy trenować na specjalnych salach. Oczywiście, musimy też dbać o to, by czuli się jak najlepiej, dlatego nie obędzie się bez wygodnych mieszkań i tym podobnych.

arena1

Walkę z przeciwnikiem możemy rozpocząć w dowolnej chwili. Sterowanie opiera się tylko i wyłącznie na wskazywaniu drogi naszemu wojownikowi i aktywowaniu przycisku specjalnego. Jeżeli mamy ochotę, możemy również zdecydować się na tryb auto, w którym to komputer decyduje o ruchach gladiatora.

Niestety, w Call of Arena nie brakuje mikropłatności. Specjalne kryształy, które bardzo pomagają nam w grze można kupić nawet i za niecałe 100 dolarów. Grałem w produkcję kilkadziesiąt minut i to w zupełności wystarczyło, by dojść do wniosku, że bez wydawania prawdziwych pieniędzy ciężko jest w niej cokolwiek osiągnąć. Szkoda, że znów próbuje się nas wykiwać modelem free to play.

O audiowizualnej stronie Call of Arena mogę pisać jedynie w samych superlatywach. Bo po pierwsze – apka prezentuje się naprawdę bardzo dobrze, a po drugie – towarzyszące rozgrywce dźwięki świetnie wpasowują się w klimat zarówno walk, jak i sielankowej codzienności starożytnego miasta.