Cake Jam – do świąt jeszcze trochę, ale na słodkości nigdy za wcześnie!

0
338

Mimo że świąt Bożego Narodzenia pozostało jeszcze trochę czasu, pomału trzeba myśleć o prezentach, przyjęciu gości oraz jedzeniu. Nie wiem, jak Wy, ale w przypadku tego ostatniego najbardziej nie mogę się doczekać ciastek, ciast oraz – oczywiście – pierników. Wybaczcie, że ja tak ciągle o jedzeniu. Wszystko przez układankę Cake Jam, o której postanowiłem Wam dzisiaj napisać.

Chciałbym mieć dobre wiadomości, jeśli chodzi o fabułę czy rozgrywkę w Cake Jam. Niestety, produkcja z tego wpisu nie robi dobrego wrażenia, a po pewnym czasie (przepraszam za „spojler”) wcale nie zmienia się zdania na jej temat. Co gorsza, autorzy nie zdecydowali się na wymyślenie jakiejś historii pobudzającej nasze zainteresowanie, a sama zabawa… no, cóż, to po prostu klasyczne match-3.

ja1

Gierka Cake Jam wymaga od nas łączenia co najmniej trzej takich samych elementów. Na planszach znaleźć można tylko i wyłącznie słodkości takie jak ciasta, torty i tym podobne. Czasem wystarczy zdobyć określoną punktów, a niekiedy musimy zniszczyć, na przykład, kruche wafelki rozstawione w różnych miejscach wirtualnego świata.

Do dyspozycji mamy w Cake Jam kilka power-upów, które pozwalają nam wyjść cało z opresji w bardzo skomplikowanych sytuacjach. Oczywiście, są one typowo kuchenne, a więc mamy ubijaczkę, materiałową rękawicę, babeczkę oraz słoik z powidłami.

ja

Liczba leveli dostępnych w grze cały czas wzrasta, ale już teraz nie można na nią narzekać, gdyż jest trzycyfrowa. Jeżeli chodzi o niemal niewybaczalne wady, zdecydowanie warto wymienić wśród nich limit serduszek. Denerwować będą Was też prawdopodobnie mikropłatności, które – co tu dużo pisać – potrafią „wyssać” z karty kredytowej pokaźną sumkę.

Nie mam zamiaru ukrywać, że Cake Jam bardzo mi się spodobało. Jest to standardowa gra logiczna, gdzie raczej trudno doszukiwać się nowości. Studio Timuz – co prawda – próbowało poratować się oprawą graficzną, ale moim zdaniem nie można na jej temat powiedzieć wiele więcej poza tym, że jest kolorowa, przesłodzona i… troszkę za sztuczna.