Buff Knight – a miało być tak pięknie… [VIDEO]

0
320

Runner będący połączeniem zręcznościówki z fajnym, pikselowym RPG-em, w którym zdobywamy bronie i ulepszamy umiejętności – brzmi jak marzenie wielu mobilnych graczy. Niestety, mimo że właśnie w podobny sposób przedstawiana jest apka o nazwie Buff Knight, brakuje jej jeszcze bardzo wiele do ideału w dosłownym tego słowa znaczeniu.

Będę szczery – przez pewien czas byłem niemal w stu procentach przekonany, że będę musiał ostro skrytykować Buff Knight. Dlaczego jednak ostatecznie tego nie zrobię? Bo odkryłem w tej produkcji spory potencjał. Szkoda tylko, że nie został o jeszcze w pełni wykorzystany, przez co gra zamiast wciągać, bardziej nas od siebie odpycha.

W grze kierujemy kilkunastobitowym wojownikiem, który ubrany w ciężką zbroję i wyposażony w miecz postanawia odwiedzić pewną tajemniczą lokalizację. Ta przypomina nieco lochy albo hol średniowiecznego zamczyska. Nie wygląd w tym przypadku jest jednak ważny, lecz przeciwnicy, bowiem to węże, nietoperze oraz szczury są naszymi ofiarami i to za ich wyeliminowanie zdobywamy bardzo cenne punkty.

Rozgrywka podzielona jest na dwie części – Story Mode oraz zabawę typu Endless. Dostęp do tej drugiej uzyskujemy dopiero po ukończeniu wszystkich zadań w zakładce fabularnej, co nie jest tak łatwe, jak mogłoby się wydawać. A wszystko przez dosyć niezrozumiały dla mnie system walki, który nie daje zbyt wielkiego pola do popisu.

W runnerach bohaterowie zazwyczaj poruszają się za nas, dlatego też automatyczne bieganie wojownika w Buff Knight w ogóle mnie nie zdziwiło. Byłem jednak lekko zniesmaczony, kiedy okazało się, że również ciosy mieczem zadawane są przez naszego dzielnego mężczyznę samoczynnie, natomiast nasza rola ogranicza się jedynie do… aktywowania mocy błyskawicy oraz używania mikstur zdrowia bądź many.

Co w sterowaniu zastosowanym w grze jest najgorsze? Przede wszystkim to, że nasze umiejętności kierowania postacią nie mają najmniejszego wpływu na osiągane przez nas wyniki. Wszystko zależy od wirtualnych monet oraz tego, na co je wydamy. Kupując coraz to lepszy ekwipunek i skille, mamy okazję do chwalenia się coraz lepszymi osiągnięciami. Niby wszystko fajnie, ale… jakoś nie sprawia to satysfakcji.

Audiowizualnie Buff Knight prezentuje się bardzo dobrze. Lubię pikselowe produkcje, dlatego ta z całą pewnością miałby szansę stać się jedną z moich ulubionych. Dopóki jednak gracz nie będzie miał w niej więcej do powiedzenia, będę raczej obserwował jej rozwój, a nie spędzał przed nią czas.