Bubble Man Rises: patrzcie, tak wygląda przejedzenie totalne!

0
313

Czy kiedyś po imieninach cioci Władzi albo swoich własnych, zdarzyło Wam się powiedzieć, iż najedliście się tak, że zaraz pękniecie? Nie mam pojęcia, jak wyglądacie w takim stanie, ale i tak jestem przekonany, że w porównaniu z bohaterem gry Bubble Man Rises jesteście totalnymi amatorami!

Wyobraźcie sobie, że facet, którym kierujemy w Bubble Man Rises, zjadł taką ilość burgerów, iż ze zwykłego mężczyzny przemienił się w latającego człowieka. I wcale nie chodzi o to, że dostał muskulatury i przyodział strój z peleryną. Po prostu zrobił się gruby i podobny do balona. Dosłownie.

buble1

Nie będziecie musieli odchudzać bohatera Bubble Man Rises. To bez wątpienia dobra wiadomość, gdyż byłoby to prawdziwe mission impossible 7 albo nawet 17. Na szczęście, w opisywanej produkcji chodzi jedynie o dotykanie ekranu tak, by człowiek-balon unosił się w powietrzu i w mniej lub bardziej szczęśliwy sposób unikał najróżniejszych przeszkód.

Przede wszystkim w realizacji celu przeszkadzają nam koty. To one siedzą sobie na wirtualnych murkach i spokojnie czekają, by wbić pazury w nadmuchanego grubaska. Poza typowymi sierściuchami musimy radzić sobie również z ptakami oraz drewnianymi skrzyniami. Przeszkadzajek zbyt wiele nie ma, ale wcale to nie oznacza, że zdobycie dobrego rezultatu jest bułką z masłem.

buble

Bubble Man Rises nie liczy się metrów, sekund, a piętra budynku. Im więcej takowych zwiedzimy, nie ponosząc śmierci, tym lepsze miejsce zajmiemy w rankingu globalnym. Znajomym pochwalić się można też nowymi postaciami, które zdobywa się za zebrane w trakcie rozgrywki… jedzenie.

W tak mało skomplikowanej gierce, jaką jest Bubble Man Rises, nie mogło zabraknąć power-upów. Wirtualna waluta pozwala nam na ich kupowanie i modyfikowanie, jednak to pierwsze może Was nieco zawieść. A to dlatego, że twórcy zdecydowali się jedynie na tarczę, magnes i turbodoładowanie, a więc czystą klasykę. I to niezbyt liczną.

Bubble Man Rises pobrać można zupełnie za darmo. Za prawdziwą kasę kupuje się tu jedynie dodatkowe hamburgery.