Bubble CoCo – o, kurczaki, znów to samo?!

0
1336

Nigdy nie przyszło mi do głowy, by policzyć, ile razy miałem okazję testować łamigłówki, w których rozbija się kolorowe bańki. Mogę tylko przypuszczać, że gdybym wziął się za to już teraz, bardzo szybko nie starczyłoby mi palców u rąk. Co zrobić, w Google Play cały czas pojawiają się produkcje takie jak Bubble CoCo. Niby nowe, niby świeże i pomysłowe. W rzeczywistości to jednak po prostu podróbki!

Akcja gry Bubble CoCo rozgrywa się na jakiejś kolorowej, typowo amerykańskiej farmie. Od początku do samego końca przychodzi nam w niej spotykać się z przemiłymi kurczaczkami, które ratują swoich przyjaciół uwięzionych w przezroczystych, ale zabarwionych, balonach.

buble

W ponad stu poziomach dostępnych w opisywanej produkcji gracz rozbija barwne bańki i tym samym zdobywa punkty. Jedno skuteczne połączenie to takie, które składa się z trzech elementów, ale nie ma co ukrywać, że satysfakcjonujące rezultaty dają dopiero znacznie liczniejsze układy.

Trudno, żebyście nie mieli wcześniej styczności z podobną łamigłówką, tak więc jestem przekonany, że Bubble CoCo na samym początku wyda Wam się wyjątkowo przewidujące i nudne. Niestety, z biegiem czasu wcale się to zmienia, bo chociaż w levelach pojawia się coraz więcej nowości, są to tak naprawdę przerobione pomysły z innych podobnych apek.

Ratowanie kurczaczków podobno robi się atrakcyjne wtedy, gdy do zabawy dołączą nasi znajomi. Cóż, łącząc grę z kontem na Facebooku nie zauważyłem, by frajda odczuwana podczas gry w Bubble CoCo znacznie się zwiększyła. Zresztą, co tu ściemniać – ja nawet przez sekundę jej nie czułem!

buble1

Limity to wyjątkowo sprytny sposób, by wyciągnąć od graczy jak najwięcej pieniędzy. Szkoda, że autorzy Bubble CoCo nie wpadli na coś innowacyjnego i męczą nas tym, co już tak naprawdę doskonale znamy. Na pewno zaletą gierki jest specyficzny, humorystyczny klima. Ale czy coś poza tym? Dla mnie, nie.

Nie chcę, żebyście sobie pomyśleli, że krytykuję dla zasady każdą „bąbelkową” łamigłówkę, jaka wpadnie w moje ręce. Bubble CoCo po prostu w żaden sposób mnie do siebie nie przekonało.