Bubble Boo – nie wszystkie bańki są takie straszne!

0
359

Jakiś czas temu pisałem Wam, że układanki z kolorowymi bańkami nie tyle przestają mnie bawić, co wręcz powodują u mnie odruch wymiotny. Jakby na to nie spojrzeć, chyba zbyt szybko podjąłem decyzję, by pisać o tym publicznie. Produkcja mobilna Bubble Boo zajęła mi bowiem całkiem sporo czasu i zdecydowanie mogę powiedzieć, że miło mi się w nią grało!

Gra Bubble Boo opowiada nam o barwnych stworkach żyjących sobie w równie kolorowej i mało realistycznej krainie. Nie ma w niej miejsca na fabułę ani inne podobne „bzdety”, natomiast od razu przechodzimy do realizacji powierzonego nam zadania. A ono jest dość znane i prozaiczne, tak więc nie będziecie musieli długo się nad nim rozwodzić.

boo1

W planszach w Bubble Boo gracz wystrzeliwuje bańki o różnych kolorach, starając się zniszczyć jak najwięcej z nich i tym samym uwalniając włochatych, sympatycznych bohaterów. Każdy dobrze wykonany ruch – rzecz jasna – powiększa nasz dorobek punktowy i tym samym przybliża nas do wysokiego rezultatu. Nie rekordy tutaj jednak chodzi najbardziej, czyli nimi raczej nie musicie się specjalnie przejmować.

Mimo że tematyka poszczególnych zbiorowisk leveli owiana jest tajemnicą, dotykając wirtualnych chmurek można sobie z nią poradzić. Dlaczego właściwie o tym piszę? Bo chcę dać do zrozumienia, że Bubble Boo nie jest wolne od błędów i na pewno każdy z Was bardzo szybko to dostrzeże.

Nie wiem, czy jest jakiś sens, by pisać o tym, iż w Bubble Boo dostępne są różne, pomysłowe power-upy. To żadna nowość w tego typu produkcjach i raczej nie ma się nad czym zachwycać. Podobnie ma się sprawa z mikropłatnościami i limitem żyć. One także tu występują i o nich tym bardziej nie można powiedzieć nic dobrego.

Osobiście uważam, że Bubble Boo to gra, jakiej należy się zainteresowanie graczy. Owszem, nie jest wyjątkowo oryginalna, ale ma większość cech, jakimi powinien charakteryzować się każdy dobry, wciągający tytuł. I tego się trzymajmy.

Bubble Boo0Download