Bruce Lee: Enter the Game – kop i uderzaj jak legendarny mistrz

0
427

Bruce Lee wielkim wschodnim wojownikiem był, rozumiecie? Zapamiętajcie to sobie raz na zawsze, bo inaczej będziecie mieli do czynienia z rzeszą jego fanów. A jeżeli wspomniany mistrz Was nie zachwyca, mimo że powinien zachwycać, sprawdźcie produkcję mobilną o nazwie Bruce Lee: Enter the Game. Jestem pewny, że zmieni ona Wasze nastawienie do wielu rzeczy związanych z karate, kung fu oraz innymi sztukami walki.

Bruce Lee: Enter the Game zadebiutowało w Google Play stosunkowo niedawno. Na samym początku podchodziłem do tej produkcji dosyć sceptycznie, ponieważ z doświadczenia wiem, że bijatyki próbujące zwrócić na siebie uwagę popularnymi postaciami są niewiele warte albo gorsze od swojej konkurencji. Na szczęście, tutaj nie miałem powodów do narzekań. A dlaczego tak było, napiszę Wam za chwilę.

Na pewno nie będziecie zdziwieni faktem, że w Bruce Lee: Enter the Game kierujemy poczynaniami tytułowego mistrza wschodnich sztuk walk, którego prawdopodobnie kojarzycie głównie z filmu „Wejście smoka”. Nasze zadanie jest łatwe do wytłumaczenia – musimy uderzać pięściami, kopać i wywracać wszystkich wrogów, jakich napotkamy na swej drodze.

Gra podzielona jest na wirtualne historie związane z różnymi przedstawicielami mafii. Na samym końcu zawsze przychodzi nam zmierzyć się z bossem, ale zanim do tego dojdzie, musimy stawić czoła zwykłym „płotkom”. O ile ci początkowo problemów nie stwarzają, później są solidną przeszkodą do kolejnego etapu przygotowanego przez autorów Bruce Lee: Enter the Game.

Każdy level w produkcji możemy ukończyć na trzy gwiazdki. Ostateczna ocena zależy przede wszystkim od tego, jak szybko uda nam się wyeliminować wrogów oraz ile punktów życia przy tym stracimy. Co prawda już z najniższą notą możemy przejść do kolejnego etapu, ale warto nieco się przemęczyć i wykonać wszystko w jak najlepszym stylu. Dlaczego? To proste. Bo dzięki temu otrzymamy więcej wirtualnej waluty, a bez niej naprawdę ciężko o cokolwiek.

Bruce Lee: Enter the Game możemy przede wszystkim ulepszać umiejętności naszego bohatera. To na tę czynność wydajemy zarobione monety. Stroje odblokowują się natomiast automatycznie po dotarciu do konkretnego poziomu.

System sterowania w tej produkcji nie został rozwiązany w tradycyjny sposób. Nie mamy tutaj do czynienia z dotykową gałeczką, przyciskami akcji i tym podobnymi. Zamiast tego rysujemy na ekranie po prostu odpowiednie gesty. Łatwo przywyknąć do tego nie jest, ale dla chcącego nic trudnego.

Kreskówkowa grafika zastosowana w Bruce Lee: Enter the Game to – moim zdaniem – prawdziwy majstersztyk. Realizmu za wiele w niej nie dostrzeżecie, ale uwierzcie mi, że w ogóle nie będzie Wam to przeszkadzało!