Box It – cel jest jeden: przechytrzyć kulki! [VIDEO]

0
445

Kojarzycie pradawną grę, w której przychodziło graczowi zamalowywać wirtualną planszę, przechytrzając tym samym ruszające się kuleczki? Jeżeli tak, zgaduję, że dobrze się przy tej produkcji bawiliście i pewnie chętnie byście sobie jeszcze w nią pograli. Nie jestem w stanie zaoferować Wam wehikułu czasu, jednak mogę polecić bardzo ciekawą apkę o nazwie Box It, która pozwoli Wam powspominać stare dobre czasy.

Autorzy Box It nie afiszują się z tym, że stworzyli remake starej gry. Właśnie dlatego przed uruchomieniem opisywanej produkcji nie wiemy dokładnie z czym będziemy mieli do czynienia. W rozwikłaniu zagadki nie pomagają nam ani screeny dostępne w Google Play ani dostępne w apce menu główne, które można nazwać minimalistycznym do granic możliwości.

box

Pierwsza i podstawowa rzecz, o jakiej warto wspomnieć przy okazji wpisu dotyczącego Box It, to liczba dostępnych tu leveli. Muszę przyznać, że w tej kwestii bałem się zawieść, ale okazało się, iż absolutnie nie miałem podstaw, by się czegokolwiek obawiać. Twórcy gry chwalą się ponad 350 poziomami do przejścia. Nie weryfikowałem tej informacji w dokładny sposób, ale jestem niemalże w stu procentach pewny, że nie oszukiwali.

Na czym właściwie polega rozgrywka w Box It napisałem we wstępie. Warto jednak zająć się tym tematem nieco bardziej szczegółowo. Każda plansza to prostokąt, gdzie między bokami żyją sobie ruchliwe potworki zwane… kulkami. Nasze zadanie polega kierowaniu poczynaniami jednego z kulistych elementów i swego rodzaju przykrywanie wyświetlanej na ekranie figury. Im dalszy etap, tym więcej powierzchni należy zapełnić. Oczywiście, nasze plany starają się również pokrzyżować różnego rodzaju przeszkody.

box1

Żeby nie wysnuwać teorii, że twórcy gry uwzięli się na nas, kreując tylko i wyłącznie przeszkadzajki, postanowiono w Box It zastosować także przeróżne power-upy. Jeden z nich pozwala nam całkowicie zatrzymać przeciwników na pewien czas, natomiast drugi jest swego rodzaju spowalniaczem. Wprawdzie na start dostajemy kilka dodatków, ale później nie są one już darmowe i wiążą się z kosztami rzędu od kilku do kilkunastu złotych.

Sterowanie w grze zostało rozwiązane w sposób najlepszy z możliwych. Ekran rozgrywki nie jest zasłonięty żadnym wirtualnym joystickiem, a wszystkie ruchy wykonujemy, rysując poziome oraz pionowe gesty. Początkowo nie zawsze kuleczka spełnia nasze życzenia, ale wystarczą dosłownie trzy minutki, aby opanować kryzysową sytuację.

Co do grafiki, moim zdaniem, prezentuje się tak minimalistycznie, jak powinna. Nie mamy w Box It do czynienia z żadnymi wizualnymi fajerwerkami, jednak i tak wszystko wygląda bardzo dobrze.