Bowling 3D Extreme – chcesz zagrać w kręgle? Przygotuj portfel!

0
559

Jeszcze kilka dni temu powiedziałbym, że gra w kręgle na smartfonie jest z pewnością dużo tańszą alternatywą od zabawy w prawdziwej kręgielni. Po wypróbowaniu apki Bowling 3D Extreme już nigdy nie będę tego tak pewny, jak do tej pory. Dlaczego? Przeczytajcie ten wpis, a wszystkiego się dowiecie.

Bowling 3D Extreme nie różni się wiele od innych mobilnych gier z kręglami w roli głównej. Posiada jednak pewne cechy charakterystyczne, które potrafią do niej przyciągnąć albo skutecznie zniechęcić. Przede wszystkim mowa tu o limitach.

bow

Każda rozgrywka kosztuje w grze określoną liczbę wirtualnych pieniążków. Na dobry początek nasze konto jest wyposażone w trochę monet, co pozwala nam na rozegranie około pięciu rund. Niestety, po wykorzystaniu otrzymanych za friko pieniędzy, trzeba skorzystać z mikropłatności. 1000 monet kosztuje nieco ponad trzy złote. Na ile nam to wystarcza? Na zaledwie 40 gier pojedynczych albo dziesięć multiplayerowych z czwórką znajomych. Jeżeli się więc uprzemy już podczas jednego spotkania w gronie przyjaciół możemy wydać na wirtualne kręgle dwucyfrową sumę pieniędzy.

Bowling 3D Extreme oferuje nam trzy tryby gry. W Single Player staramy się bić własne rekordy punktowe, w „Pass N Play” udowadniamy swoją wartość w rywalizacji z kolegą bądź koleżanką, natomiast w „VS. CPU” mamy okazję zmierzyć się z przeciwnikiem komputerowym.

bow1

Podczas zabawy możemy zmieniać kule, z jakich korzystamy. Niestety, tylko kilka z nich dostępnych jest za darmo. Za kolejne trzeba już płacić. Wprawdzie niewiele, bo trzy złote, ale wydaje mi się, że takie rzeczy powinny być zupełnie darmowe. Szczególnie w apkach, gdzie płaci się za każdą rozegraną rundę.

Sterowanie w Bowling 3D Extreme wygląda podobnie jak w innych tego typu grach. Przedmiot to zbijania kręgli wprawiamy w ruch, rysując odpowiedni gest. Co ciekawe, kiedy kula przemieszcza się w stronę celu, możemy nieco zmienić jej kierunek ruchu. Niestety, traci ona wówczas sporo mocy.

Opisywana produkcja niczym szczególnym nie wyróżnia się od konkurencji w kwestii wyglądu. Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego przychodzi nam w niej płacić za kilkuminutową rozgrywkę. Może Wy mi to jakoś wyjaśnicie?