Bouncy Bits – uwaga, ta głowa skacze!

0
480

Moi znajomi z iPhone’ami mogli grać w Bouncy Bits już ponad tydzień temu i co by nie mówić, byli tą grą strasznie zachwyceni. Kiedy trafiła więc do działu nowości w Google Play, postanowiłem przetestować ją w pierwszej kolejności. I, kurczę, chyba nie do końca dobrze zrobiłem.

Lubię oryginalne, pomysłowe rozwiązania, które pozwalają nam oderwać się od nudnych, pospolitych rozgrywek. Bouncy Bits bez wątpienia należy do gier, jakie trudno znaleźć jest w Google Play. Ktoś może powiedzieć, że wcale tak nie jest, bo przecież ciągle w niej skaczemy i biegniemy w nieznane. Owszem, to prawda. Trzeba jednak mieć na uwadze, iż tutaj ominięcie przeszkody jest nie lada wyzwaniem.

W runnerach lub grach pokrewnych bohater unika pułapek, przepaści i innych, wykorzystując do tego zwykły skok. Wystarczy raz dotknąć ekranu i gotowe. Jeżeli chodzi o Bouncy Bits, system sterowania również opiera się na „tapaniu” w ekran. Tym razem jednak nie po to, by skoczyć, lecz aby nieco stłumić podskoki głównego bohatera.

Zabawa niby jest prosta, bo tak naprawdę kierowana przez nas postać cały czas skacze, natomiast my musimy jedynie interweniować w wyjątkowych sytuacjach. Szkopuł w tym, że tych ostatnich jest naprawdę wiele i tak naprawdę nie zdarzają się momenty, w których moglibyśmy odpuścić sobie dotykanie wyświetlacza przez kilka długich sekund.

Frajda w grze Bouncy Bits – podobno – nie wiąże się jedynie z biciem rekordów. Chodzi również o pieniążki. Zbierając złote monety, możemy kupować swego rodzaju Pokeballe, w których umieszczony jest jakiś nowy bohater. Nie zaprzeczam, że dodatkowych ludzików jest naprawdę wiele. Muszę jednak – niestety – powiedzieć, że ich odblokowywanie w żaden sposób mnie do siebie nie przekonało.

Byłem przekonany, że pikselowa zabawa, która wreszcie będzie oferowała coś nowego, wciągnie mnie na wiele godzin albo chociaż minut. Tymczasem dziwny system skakania dostępny w Bouncy Bits bardziej mnie do siebie zniechęcił niż na odwrót. Nie oznacza to jednak, iż wspomniana produkcja jest absolutnie „kiszkowata”. Jeżeli lubicie endless runnery powinniście być zadowoleni z tego, co można w niej znaleźć. No, tak przynajmniej mi się wydaje.