BombSquad – plastelinowe bomby na… lodowisku

0
431

Już niejednokrotnie pisałem Wam, że bardzo lubię spędzać czas przed produkcjami stworzonymi na wzór klasycznego Bombermana. W tym wpisie nie będziecie mogli jednak przeczytać o kolejnej tego typu grze. Dzięki BombSquad dowiecie się natomiast, że chodzenie w labiryncie i podkładanie bomb pod murki to tylko jedna z nielicznych opcji, jakie dają nam zabawy z wybuchowymi przedmiotami.

BombSquad nie rozpoczyna się jak większość gier mobilnych. Zanim tu w ogóle do czegokolwiek dojdzie, przychodzi nam najpierw zalogować się do usługi Google Play Games, a następnie  zapoznać się z instrukcją. Ta druga jest kolorowa i napisana po polsku. Co bardzo ważne, zawiera wszelkie niezbędne informacje do tego, by rozpocząć zabawę. Dowiadujemy się w niej jaki jest sens rozgrywki, co robią dostępne formy ataku, a także dlaczego warto mieć… znajomych.

 Na czym tak dokładnie polega nasze zadanie w opisywanej gierce? Najprościej rzecz ujmując, chodzi tu o wygrywanie z naszymi przeciwnikami. Nie można jednak w tym przypadku generalizować, gdyż każda plansza przynosi nam nieco inny typ pojedynku. Niekiedy zdarza się, że musimy przede wszystkim wysadzać rywali, by dobrać się do ich flagi, natomiast innym razem dostajemy okazję do gry w hokeja.

BombSquad możemy grać w trybie kooperacji, do którego maksymalnie zaprosić możemy trzech znajomków, albo też pokusić się o dużo bardziej rozbudowane opcje. Plansze w Multiplayerze dobierane są losowo, dzięki czemu nigdy nie wiemy, czego możemy się za chwilę spodziewać, a sama rozgrywka nie staje się zbyt szybko monotonna.

Sterowanie w grze to bardzo ciekawa kwestia. Teoretycznie, wszystko jest tutaj standardowe do bólu, gdyż udostępniono nam dotykową gałeczkę oraz zbiór czterech kolorowych przycisków. Ciekawostką jest jednak mobilny kontroler. W Google Play dostępny jest specjalny program, który zamienia naszego smartfona w joystick. Można go zainstalować na innym telefonie i tym samym ekran jednego urządzenia potraktować po prostu jako element wyświetlający aktualny stan rozgrywki z przyjaciółmi.

Opisywana apka od początku przykuwa naszą uwagę swoją oprawą graficzną. Choć nie brakuje w niej lekkich niedociągnięć, prezentuje się bardzo dobrze, a już na pewno oryginalnie. Nie przypominam sobie sytuacji, by coś w stylu Bombermana ubawiło mnie na tyle, bym nie mógł zdjąć uśmiechu ze swojej twarzy przez dobrych kilka minut, a grając w BombSquad właśnie taki stan przyszło mi przeżyć.