Bloody Finger JUMP – krwisty palec, raz, poproszę!

0
527

Wiecie, że ostatnio mobilni gracze zachwycają się zakrwawionym, skaczącym palcem? Jakby tego było mało, wszystko wskazuje na to, iż w najbliższym czasie spotkamy tego „bohatera” w dwóch zupełnie nowych produkcjach. Panie i Panowie, oto przed Wami wschodząca gwiazda Androida – Bloody Finger JUMP!

Opisywana produkcja nie jest dokładnie tym, czego się spodziewałem. Myślałem, że to ja – jako gracz – będę w niej ucinał wirtualne palce, a im sprawniej i efektowniej będę to robił, będę mógł szczycić się lepszymi wynikami. Kluczem w tym przypadku jest jednak słowo „JUMP”.

finger1

Bloody Finger JUMP tytułowy bohater skacze po wirtualnej trampolinie, a naszym celem jest zrobienie wszystkiego, by nie nadział się na kolce pełne jego koleżków. Prosta sprawa, bo tak naprawdę musimy robić tylko jedną rzecz – tak kierować palcem, by ten kręcił się w powietrzu, a następnie odbił się w wyprostowanej pozycji. Każde przechylenie czy zgięcie działa na naszą niekorzyść i warto przekonać się o tym jak najszybciej.

Jeżeli mam być szczery, nie do końca jestem zachwycony możliwościami Bloody Finger JUMP. No, dobra, skoczna, krwawa część ciała może i jest oryginalnym pomysłem, ale nie ma wątpliwości, że przydałoby się, byśmy mogli robić z nią coś znacznie więcej. Sama zabawa na trampolinie znudziła mi się dosyć szybko i – szczerze powiedziawszy – nie pomogły tu nawet dodatki.

finger

A raczej jeden dodatek, bo Bloody Finger JUMP oferuje w zasadzie jedynie możliwość odblokowywania nowych paluchów. Jest ich trochę, ale czy na tyle, by chciałoby się je kolekcjonować za wszelką cenę? Oj, chyba nie!

Twórcy gry z tego wpisu planują już wypuszczenie dwóch nowych produkcji. Jedna, prawdopodobnie, będzie runnerem, a druga – sprawdzianem dla naszej zręczności i cierpliwości. Nie wiadomo, póki co, kiedy można spodziewać się premier, ale biorąc pod uwagę, że zakrwawiony palec zyskał sławę, nie będzie się nam pewnie kazało zbyt długo czekać. Pytanie tylko, czy sequele okażą się lepsze od pierwszej odsłony. Moim zdaniem, nie powinny mieć z tym większego problemu.