Blizzard AR Viewer – zeskanuj stronę i uwolnij potwory!

0
487

Równo tydzień temu miała miejsce premiera pierwszego dodatku do Diablo III. Jako wielki fan serii zdecydowałem się na zakupienie edycji kolekcjonerskiej Reaper of Souls, dzięki czemu – poza grą – otrzymałem dodatkowo kilka fajnych gadżetów, między innymi, książkę z ilustracjami. Większość z Was z pewnością nie czuje powodu, by mi zazdrościć. Myślę jednak, że bardzo szybko zmienicie zdanie, gdy zaprezentuję Wam możliwości apki nazwanej Blizzard AR Viewer, wydanej na potrzeby posiadaczy kolekcjonerskiego albumu.

Na samym początku należy Wam się wyjaśnienie, co takiego znajduje się we wspomnianej przeze mnie książce. Dostępne są w niej różnego rodzaju zdjęcia prezentujące stwory, bohaterów, a także lokacje występujące w najnowszej części Diablo. Na kilkudziesięciu stronach albumu dostrzec można tajemniczy symbol Maltaela (bossa piątego Aktu w grze). Początkowo nie zostało wyjaśnione, dlaczego go tam umieszczono. Wszystko stało się jasne po premierze apki Blizzard AR Viewer

ar

Program mobilny opublikowany przez twórców Diablo pozwala nam skanować wybrane strony przy pomocy smartfonu, a następnie w trójwymiarze przyglądać się występującym na nich postaciom. Jest to możliwe dzięki technologi zwanej rozszerzoną rzeczywistością, która – według niektórych – będzie w przyszłości stosowana w 90 procentach gier.

Miałem okazję przyjrzeć się bliżej wielu programom korzystającym z AR ( Augmented Reality). Dopiero jednak dzieło Blizzarda przekonało mnie do tego, że jest ona naprawdę godna uwagi.

Po pierwsze, w Blizzard AR Viewer nie wymaga się od nas trzymania smartfonu w bezruchu przez kilka sekund, jak to ma miejsce w wielu przypadkach. Nie musimy też kierować sprzętu na konkretne miejsce. Wystarczy trzymać urządzenie nad wybraną stroną i poczekać kilka chwil.

Po drugie wreszcie, prezentowane dzięki rozszerzonej rzeczywistości postaci prezentują się niezwykle okazale i – co bardzo ważne – możemy im się przyjrzeć z bliska, daleka albo też pod różnym kątem bez konieczności ponownego skanowania. Kiedy natomiast chcemy wyłączyć animację, po prostu przerzucamy stronę.

ar1

Blizzard AR Viewer działa poprawnie. Nie miałem z apką żadnych problemów. Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy z Was będą mieli okazję sprawdzić ją w praktyce. Mimo to naszła mnie ochota, by napisać nieco o programie, który bardzo mnie zachwycił i sprawił, że zacząłem dostrzegać potencjał drzemiący w rozszerzonej rzeczywistości.

A jakie jest Wasze zdanie na temat AR? Będziecie korzystać z tej technologii, kiedy będzie już nieco bardziej powszechna?