Blackmoor – dzielny wojownik i jego drewniany mieczyk

0
525

Gra Blackmoor na pierwszy rzut oka nie prezentuje się fantastycznie. Nie skreślajcie jej jednak zbyt pochopnie, bowiem wystarczy spędzić z nią co najmniej kwadrans, aby przekonać się, że oferuje więcej, niż niejeden RPG-ek wyceniony w Google Play na minimum kilkadziesiąt złotych! Jeśli zatem jesteście gotowi ruszyć do walki przeciwko hordom złych stworów, bierzcie do ręki miecz i ruszajcie!

Autorzy Blackmoor przygotowali dla nas kilka klas postaci. Każda z nich charakteryzuje się innym wyglądem oraz umiejętnościami, jednak na samym początku skorzystać można z usług tylko dwóch z nich. Reszta dostępna jest za wirtualne pieniądze, a te albo zdobyć można w trakcie walki, albo też kupić za prawdziwą kasę.

Historia towarzysząca bohaterom gry nie należy do specjalnie oryginalnych. Mówi nam ona o pewnym złym osobniku, któremu grupa śmiałków ukradła magiczny talizman. Jak nietrudno się domyślić, to nam właśnie przychodzi kierować poczynaniami przywódcy „dobrych” i niszczyć każdego, kto stanie nam na drodze.

Rozgrywka podzielona jest na plansze, które nie tylko wyglądają zupełnie inaczej, lecz także pozwalają nam sprawdzić się w walce przeciwko różnym typom przeciwników. Wśród wrogów spotkać można orków, szkielety oraz mutantów wyglądających jak przerośnięte niedźwiedzie.

W trakcie wirtualnej przygody w Blackmoor zdobywamy pieniążki, za które możemy ulepszać defensywne oraz ofensywne umiejętności sterowanego przez nas bohatera. Oczywiście, nie zabrakło też w grze systemu punktów doświadczenia pozwalającego nam na zdobywanie wyższych leveli, a co za tym idzie – lepszych mocy specjalnych.

Sterowanie zostało rozwiązane w bardzo ciekawy sposób. Dwa przyciski pozwalają nam wykonywać ruchy ataku, natomiast rysowane przez nas gesty determinują kierunek, w którym poruszać się ma nasz bohater. W przypadku tego drugiego wariantu na ekranie cały czas wyświetla się wskaźnik pozwalający nam na zorientowanie się w tym, gdzie dokładnie chcemy iść.

Oprawa graficzna zastosowana w Blackmoor nie powala na kolana, ale w trakcie zabawy w ogóle nie zwraca się na to uwagi. Jeśli chodzi o dźwięki, według mnie, nie można na nie przesadnie narzekać. Umilają nam czas spędzony z apką i – co najważniejsze – nadają rozgrywce odpowiedniego klimatu, a przecież o to właśnie chodzi!