Billionaire – klikasz i zarabiasz, jakie to proste!

0
556

W realnym świecie większość z nas ma tak, że aby zarobić pieniądze, musi się sporo namęczyć. W grze mobilnej Billionaire wszystko jest znacznie łatwiejsze. Człowiek klika i zarabia. Kasa sama wpływa na konto, a my mamy jedynie wpływ na to, co będzie się z nią dalej działo. Proste? Proste. I to się nazywa droga do miliardowych zysków!

Produkcja Billionaire  nie jest typowym clickerem. Możecie być spokojni o swoje palce, gdyż nie trzeba tu non-stop dotykać ekranu, aby zarobić wirtualne pieniądze. Czasem jednak – mimo wszystko – szybkie i sprawne ciało się przydaje. Bo dzięki niemu możemy w grze skrócić budowę jakiegoś budynku albo zredukować czas oczekiwania na konkretną modyfikację.

bil1

Mówiąc wprost, w Billionaire chodzi o to, by zostać najprawdziwszym w świecie bogaczem. Otwieramy pierwszy biznes i raz na jakiś czas zbieramy zyski. Oczywiście, zarobionej kasy nie przeznaczamy na przyjemności (no, choć w pewnym sensie można tak to nazwać), lecz inwestujemy w kolejne lokale, budki, hotele i tak dalej, i tak dalej.

Interfejs gry jest nieskomplikowany. Można go śmiało określić mianem przyjaznego dla użytkownika, bo tak naprawdę składa się tylko z kilku przycisków-zakładek oraz ekranu głównego, gdzie wykonujemy poziome gesty, by „przeskakiwać” z jednego biznesu na drugi.

bil

Bez względu na to, czy bawimy się w właściciela kasyn, czy stoisk z lemoniadą, zawsze możemy ulepszać naszą własność. Chociaż wiąże się to z wydaniem pewnej sumy pieniędzy, w dłuższej perspektywie jest pożyteczne, gdyż pomaga nam w zarabianiu pokaźniejszych sum.

Jeżeli mamy takie życzenie, możemy do wszystkiego w Billionaire dochodzić samodzielnie. Ale przecież w dzisiejszych czasach „znajomości” też są potrzebne i bez nich niekiedy bardzo ciężko o sukces. Oczywiście, w tym przypadku nie można zdzwonić do bogatego wujka i poprosić go o pożyczkę. Możemy za to skorzystać z mikropłatności albo po prostu połączyć swoje konto w grze z profilem na Facebooku. Okej, może to droga na skróty, ale wierzcie mi, że nawet i z nią nie jest słodko!