Battle Recruits – klasyczny Snake wkracza do świata tower defense [VIDEO]

0
534

Ludzie ze studia StumbleSoft doszli do wniosku, że współcześni gracze potrzebują do dobrej zabawy czegoś więcej, niż kolejnego tower defense’a czy RPG-a. Prawdopodobnie właśnie w ten sposób zrodził im się w głowie pomysł na połączenie klasycznego Snake’a z grą obronną, które trafiło do Google Play pod nazwą Battle Recruits.

Fabuła Battle Recruits mówi nam o krainie zamieszkiwanej przez czarodziejów. Jej mieszkańcy żyją ze sobą w zgodzie i nie wiedzą ani czym jest wojna, ani głód. Jak to zwykle w grach bywa, sielanka nie trwa wiecznie, a gracz poznaje w takich sytuacjach czarny charakter. Tym jest tutaj stara i zazdrosna wiedźma, która zrobi wszystko, by wprowadzić nieco chaosu do uporządkowanej miejscowości pełnej uprzejmych ludzi.

bat

Możecie mnie pytać o to do woli, ale i tak nie będę w stanie odpowiedzieć Wam, jak historia towarzysząca bohaterom Battle Recruits ma się do oferowanej tutaj rozgrywki. Jeżeli dobrze zrozumiałem, a mam nadzieję, że tak jest, w opisywanej produkcji pomagamy tym „złym”, a nasz cel polega na niszczeniu wszystkich elementów związanych z tymi „dobrymi”. A może jest zupełnie odwrotnie? Naprawdę ciężko to stwierdzić.

Nawet najmniej spostrzegawcza osoba ujrzy w Battle Recruits cząstkę klasycznego Snake’a. W każdej planszy dostępnej w grze kierujemy wirtualnym stworem i zbieramy po drodze swoich sprzymierzeńców. Im większą liczbę pomocników uda nam się skolekcjonować, tym większe prawdopodobieństwo solidnego wykonania zadania, czyli zrównania z ziemią wszystkich wieżyczek i zamków naszych oponentów.

Gra pozwala na początku skorzystać z sześciu bohaterów (posiadają różne zdolności aktywne i pasywne, a także różnią się od siebie liczbą punktów życia), ale w razie konieczności nic nie stoi na przeszkodzie, aby powierzyć naszą misję kolejnym osobnikom. Zrekrutowanie dodatkowych postaci wiąże się – rzecz jasna – z zapłatą, którą wykonuje się drogocennymi diamentami zebranymi podczas walki.

bat1

Nie jestem w stanie odpowiedzieć Wam, ile plansz dokładnie oferuje Battle Recruits. I muszę przyznać, że wcale jakoś mnie to nie martwi. Dlaczego? Powód jest prosty – apka z tego wpisu absolutnie mnie nie wciągnęła. Fakt, oferuje dość oryginalną i pomysłową rozgrywkę, ale brakuje w niej czegoś, co mobilizowałoby nas do dalszych działań.

Graficznie Battle Recruits raczej nie należy do najlepszych gier dostępnych w Google Play. O ile dźwięki są dość standardowe, wygląd nie przypadł mi do gustu na tyle, bym czuł potrzebę napisania czegoś pozytywnego na jego temat.