Batman v Superman Who Will Win – no to kto wygra, wiecie?

0
593

Wspominałem Wam już ostatnio o premierze filmu Batman vs. Superman. Opisałem dla Was z tej okazji jedną z gier o Człowieku Nietoperzu, ale ponieważ była ona płatna, postanowiłem znaleźć też jakąś darmową alternatywę. Długo szukać nie musiałem, bo okazało się, że producent wspomnianego filmu wypuścił na mobilny rynek produkcję Batman v Superman Who Will Win!

Niestety, ale muszę od tego zacząć. Jeżeli oczekujecie, że Batman v Superman Who Will Win pokaże Wam, czym jest fajna, oryginalna gra i udowodni, iż w dzisiejszych czasach można znaleźć coś więcej niż podróby… już teraz zakończcie czytanie. Przykro to stwierdzać, ale zręcznościówka z tego wpisu to nic innego jak klasyczny runner.

batman1

Trudno było oczekiwać, by apka Batman v Superman Who Will Win była czymś więcej niż nowoczesną reklamą. Po jej uruchomieniu możemy nie tylko rozpocząć bieganie za rekordem, lecz również przejść na stronę główną filmu bądź obejrzeć jego trailer. Na miejscu autorów darowałbym sobie te dwa ostatnie elementy, które w zasadzie tylko odstraszają.

Co oczywiste, w Batman v Superman Who Will Win możemy kierować albo Człowiekiem Nietoperzem, albo gościem z czerwoną peleryną na plecach. Wybór należy do nas, ale w zasadzie obaj panowie – poza wyglądem – mają takie same możliwości. Wniosek nasuwa się sam: bez względu na to, kogo wybierzecie, zawsze będziecie zbierać takie same power-upy czy omijać przeszkody w identyczny sposób.

batman

Dodatki zbierane podczas rozgrywki i ulepszane za wirtualną walutę, niestety, także do wyjątkowo wymyślnych i oryginalnych nie należą. W Batman v Superman Who Will Win znalazło się miejsce dla przyspieszenia, czegoś w rodzaju magnesu i headstartu.

Warner Bros zawsze zlecał tworzenie gier, które mogły chociaż pochwalić się solidnym wyglądem. W tym przypadku – niestety – i grafiki zbytnio pochwalić się nie da. Wirtualne otoczenie bohaterów nie wygląda ani realistycznie, ani zbytnio profesjonalnie. Do interfejsu też można mieć nieco zastrzeżeń. Dobrze, że chociaż darowano sobie zastosowanie mikropłatności i nie męczy się nas reklamami.