BADLAND – piękna, ale mroczna, kraina

1
545

Bardzo lubię gry, w których czarne barwy dominują nad resztą wirtualnego świata. Opisywałem już dla Was kilka tego typu produkcji, między innymi Switch oraz polskie Milk My Way. Jeżeli jednak wciąż jest Wam mało, zachęcam do zainstalowania na urządzeniu mobilnym apki o nazwie BADLAND, która charakteryzuje się ponadprzeciętnym wyglądem i wciągającą, a jednocześnie trudną, rozgrywką.

Głównym bohaterem BADLAND jest puszysty zwierzaczek posiadający skrzydełko-rączki, który przemierza tajemniczą krainę. Wirtualny świat przedstawiony w grze można podzielić na dwie części. Pierwsza z nich jest kolorowa i pełni rolę tła. Druga to natomiast zbiorowisko pozbawionych barw elementów, bez których rozgrywka w opisywanej produkcji z pewnością nie byłaby taka, jaka jest.

badland

Do wyboru mamy w grze dwa tryby rozgrywki. W Single Player przemieszczamy się od planszy do planszy. Staramy się dojść do końca każdej z nich, uważając przy tym na to, by kierowanego przez nas stworka nie pochłonęła przerażająca czerń . Początkowo przeszkadzajki nie są wyjątkowo trudne do przechytrzenia. Z biegiem czasu robi się jednak w tej kwestii coraz gorzej. Nie oceniajcie więc trudności tej gry tylko i wyłącznie po kilku pierwszych etapach.

Multiplayer obsługuje tylko rozgrywkę na jednym urządzeniu. Nie zagramy więc w BADLAND z kolegą podłączonym do tej samej sieci Wi-Fi. Oczywiście, ma to zarówno swoje wady, jak i zalety. Myślę, że tych pierwszych wyjątkowo dużo znajdą posiadacze urządzeń z mniejszymi wyświetlaczami.

W trybie wieloosobowym możemy rywalizować na kilkunastu planszach. Na wstępie dostępnych jest tylko siedem z nich. Kolejne można odblokowywać za zdobyte w grze punkty. Fajnie, że nie wymusza się na nas skorzystania z mikropłatności.

80 leveli do przejścia, fajny multiplayer i ciekawa rozgrywka – czy coś poza tym można jeszcze uznać za zaletę BADLAND? Oczywiście, że tak. Przede wszystkim do plusów apki zaliczyłbym oryginalną oprawę graficzną, w której nie sposób nie zakochać się od pierwszego wejrzenia. Nie zapomnijmy też o świetnie sprawdzających się w praktyce dźwiękach uzupełniających się z wyglądem.